Tegoroczny XXIV Sejm Dzieci i Młodzieży, który miał się odbyć jak co roku 1 czerwca w Międzynarodowym Dniu Dziecka, został przeniesiony na wrzesień, m.in. z uwagi na trwającą w Sejmie akcję protestacyjną osób niepełnosprawnych, ich rodziców i opiekunów. W reakcji zorganizowano alternatywne posiedzenie pod zmienioną nazwą - Parlament Dzieci i Młodzieży - w Audytorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego.

Witając zgromadzonych w imieniu władz uczelni przewodnicząca Samorządu Studentów UW Julia Sobolewska przypomniała, że sama kilka lat temu uczestniczyła w Sejmie Dzieci i Młodzieży.

Organizatorzy przedsięwzięcia podali w piątek, że uczestniczy w nim 400 młodych ludzi - 150-200 to osoby wybrane na XXIV Sejm Dzieci i Młodzieży, pozostałe to delegacje młodzieżowych rad miast i sejmików wojewódzkich. Na briefingu prasowym przed rozpoczęciem obrad podano, że tematami debaty będą: "demokracja, wykluczenie społeczne, wyobcowanie społeczne i wartości humanitarne". Do tych tematów w swoich wystąpieniach odnieśli się goście obrad.

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (PO) mówiła, że parlament to miejsce, gdzie powinna się toczyć dyskusja - jak zaznaczyła - czasami burzliwa, gdzie ludzie o różnych poglądach powinni szukać wspólnych rozwiązań, gdzie należy się nawzajem słuchać i wspierać, a nie obrażać. W parlamencie powinniśmy się szanować - podkreślała. Wyraziła uznanie dla determinacji młodych ludzi, którzy doprowadzili do zorganizowania obrad. To jest wasz bardzo wielki sukces, pokazujący, że nie jest wam wszystko jedno, że wartości demokracji mają dla was wielkie znaczenie. I za to wam bardzo serdecznie dziękuję - powiedziała wicemarszałek. W dzisiejszych czasach jak w żadnych innych potrzebna jest rozmowa, próba znalezienia wspólnych rozwiązań i zaakceptowania wspólnych wartości. Musimy na nowo stać się społeczeństwem, które ze sobą rozmawia. (…) Mam nadzieję, że stąd pójdzie przykład dla całego Sejmu - mówiła.

Natomiast wicemarszałek Sejmu Barbara Dolniak (N) stwierdziła, że demokracja to ustrój, który trzeba szanować, o który trzeba dbać, pielęgnować, ponieważ jak pokazuje historia, nie był nam dany raz na zawsze. Dodała, że władza to nie tylko przywilej, ale przede wszystkim odpowiedzialność za państwo i obywateli, za decyzje i działania, bądź za ich brak. Każda władza powinna się kierować zasadami i wartościami etycznymi, by jak najlepiej przysłużyć się społeczeństwu i dobru wspólnemu. (...) Osoba zajmująca się polityką nie może czuć się zwolniona z przestrzegania etycznych standardów - zaznaczyła Dolniak. Zwracając się do uczestników Parlamentu Dzieci i Młodzieży, oceniła, że ich udział w tym wydarzeniu to ważne doświadczenie w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego i nieoceniona lekcja demokracji. Być może część z was za kilkanaście lub kilka lat poświęci się działalności politycznej - zaznaczyła. Życzyła im, by wyciągnęli wnioski z tej ważnej lekcji demokracji, w której dziś uczestniczą. Życzę wam udanych obrad, by to spotkanie było wyrazem rozmowy, szerokiej rozmowy o tym, jak widzimy Polskę, jaką chcemy Polskę i jaka nam się marzy dzisiaj i za parę lat - powiedziała wicemarszałek.

Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak przypomniał zaś, że Sejm Dzieci i Młodzieży od lat był organizowany 1 czerwca. 1 czerwca to Dzień Dziecka; to dzień każdego, kto jeszcze nie uzyskał pełnoletności. Dzień, w którym dziecięcy głos powinien być mocny, wyraźny - wskazał. Wierzę, że pokażecie światu dorosłych, jak być przyzwoitym człowiekiem, jak rozmawiać, prowadzić dialog - dodał. Jak wskazał Michalak, Janusz Korczak "wielokrotnie powtarzał, że demokracja to zadanie ludzi wolnych, którzy nie muszą chodzić ze spuszczoną głową, którzy nie muszą być bierni, podporządkowywać się, tylko słuchać, karnie wykonywać polecenia". RPD przypomniał, że rok 2018 jest Rokiem Ireny Sendlerowej. Ona w swoim życiu skierowała specjalnie do młodych, do was, do ówczesnych młodych, ale i do was, swoje przesłanie: +Młodzi jesteście przyszłością świata, zróbcie coś, aby stał się ten świat lepszy - bez wojen, bez śmierci niewinnych, szerzcie dobro, bądźcie wrażliwi na los słabszych od was+. Czyż te słowa nie wychodzą na przeciw przesłaniu dzisiejszego parlamentu? Czyż nie to wybraliście sobie na temat waszych obrad? Sami sobie wybraliście. To warto podkreślić - powiedział Michalak.

Porozmawiajmy chwilę o równości i różnorodności, uważności, zaangażowaniu i solidarności - zaproponowała zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich Sylwia Spurek. "Wszyscy ludzie, także młodzi ludzie, także dzieci są różne. I ta różnorodność jest wartością w każdym demokratycznym społeczeństwie. Jesteśmy różni ze względu na płeć, orientację seksualną, rasę, pochodzenie narodowe i etniczne, niepełnosprawność, wyznawaną religię i wyznanie" - powiedziała. Podkreśliła, że konstytucja wszystkim gwarantuje równość. "Każdy z nas, każdy z was ma prawo do życia zgodnie z własnymi poglądami, do wyrażania tych poglądów. Ma prawo do swojej tożsamości, swobody wyznania, do zrzeszania się - mówiła. Angażujcie się, zakładajcie organizacje pozarządowe, bądźcie strażnikami i strażniczkami praw swoich i swoich przyjaciół, bądźcie niepokorni, krytyczni, kwestionujcie autorytety - zachęcała młodych.

Adrian Glinka - jeden z protestujących do niedawna w Sejmie niepełnosprawnych - powiedział, że osoby z niepełnosprawnościami nie zrezygnują z walki o swoje prawo do godności, a upominać się o nie zamierzają m.in. na spotkaniach takich jak Parlament Dzieci i Młodzieży. Inny z uczestników protestu - Jakub Hartwich mówił zaś, że jest mu przykro, iż Sejm Dzieci i Młodzieży nie może odbyć się w Sejmie i nie rozumie decyzji o przełożeniu go na inny termin. Nagrodzeni zostali przez zgromadzonych brawami na stojąco. Cieszę się, że pojawiły się te oklaski, bo mamy do czynienia naprawdę z wielkimi bohaterami - powiedziała paraolimpijka Karolina Hamer. Otworzyli wszystkim nam oczy, że godność dotyczy nas wszystkich. Jest wartością niezmywalną, jest wartością podstawową (...) Dzięki nim osoby z niepełnosprawnością są widoczne - zaznaczyła. Jak mówiła, uświadomili wszystkim i sobie samym, że osoby z niepełnosprawnościami są częścią społeczeństwa obywatelskiego, otwartego, tolerancyjnego.

Sejm Dzieci i Młodzieży zbiera się co roku 1 czerwca w budynku Sejmu. Organizowany od 1994 r. (tegoroczna sesja ma być XXIV), jest przedsięwzięciem edukacyjnym, które ma kształtować postawy obywatelskie, szerzyć wśród młodzieży wiedzę o zasadach funkcjonowania polskiego Sejmu i demokracji parlamentarnej, a od kilku lat także aktywizować młodych ludzi do działania na rzecz ich środowisk lokalnych.

17 maja Centrum Informacyjne Sejmu poinformowało, że "z przyczyn niezależnych od Kancelarii Sejmu, mając na względzie kwestie organizacyjne oraz bezpieczeństwo wszystkich osób przebywających w budynkach sejmowych, z przykrością informujemy, że podjęto decyzję o odwołaniu posiedzenia SDiM planowanego na 1 czerwca 2018 r. Za zaistniałą sytuację bardzo przepraszamy. Kancelaria Sejmu będzie informować mailowo wszystkich uczestników sesji SDiM o dalszych decyzjach" - napisano w wydanym wówczas komunikacie.

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński zapewniał małych posłów, że Sejm czeka na ich obrady. Data obrad została przeniesiona, ale przygotowania do wydarzenia trwają - deklarował. Jego zdaniem, święto demokracji, jakim jest posiedzenie SDiM, powinno się odbywać w sali plenarnej Sejmu, która - jak zaznaczył - najlepiej oddaje ducha parlamentaryzmu. Nie dajcie się podzielić, wplątać w bieżącą politykę - zaapelował Kuchciński do młodych posłów. Zaprosił ich do Sejmu na obrady SDiM na 27 września.

Parlament Dzieci i Młodzieży objęli patronatem m.in. Rzecznik Praw Dziecka i prezydent Warszawy. Jak poinformował w piątek wiceprezydent Michał Olszewski miasto sfinansuje wyżywienie uczestników i ich przejazdy transportem publicznym. Zapewni również nocleg dla koordynatorów regionów i przedstawicieli prezydium PDiM. Muzea, dla których organizatorem jest Warszawa, zapewnią bezpłatny wstęp dla uczestników Parlamentu Dzieci i Młodzieży. Partnerami PDiM są: Uniwersytet Warszawski, Fundacja Forum Obywatelskiego Rozwoju, Fundacja Młodzieży Activis, Stowarzyszenie Projekt: Polska