W trakcie spotkania jedna z kobiet siedząca w sali chciała się dowiedzieć, dlaczego w czasie protestu osób niepełnosprawnych w Sejmie ministrowie rządu mówili, że budżet jest "dziurawy" i nie ma w nim pieniędzy, a od zakończenia protestu wrócili do powtarzania, że Polska jest w świetnej kondycji finansowej.

Od początku protestu była pełna empatia i pełny szacunek dla rodziców i osób ze specjalnymi potrzebami. Od początku tego rządu kolejne zmiany związane z osobami ze specjalnymi potrzebami, po prostu następują - stwierdziła Zalewska a udzielający głosu poinformował, że było to "ostatnie pytanie" tego popołudnia.

Gdy minister opuszczała salę, usłyszała od zebranych pytanie, "dlaczego spotkanie zostało tak nagle przerwane". - Bo niewygodne pytania? - sugerowała jedna z uczestniczek.

Uciekajcie, uciekajcie! - krzyczał mężczyzna do opuszczających salę polityków jeden z mężczyzn.