Kulisy skandalu obyczajowego z udziałem posła Stanisława Pięty ujawnia też nowy numer tygodnika "Sieci". "Z dziennikarskiego śledztwa wynika, że polityk PiS stał się celem cynicznej kobiety z jednej strony, a z drugiej precyzyjnie zaplanowanej operacji. Wszystko wskazuje, że ofiar może być więcej" - pisze tygodnik.

W artykule „Jak się załatwia polityka” podkreślono, że sprawa jest bardzo niejasna i jest w niej wiele niespójnych elementów.

Afera już teraz ma realny wpływ na niektóre obowiązki, jakie pełni Pięta. - Jest oczywiste, że teraz uruchomiona została procedura sprawdzeniowa, co oznacza zawieszenie Stanisławowi Pięcie certyfikatu dostępu do informacji niejawnych. A to implikuje – przynajmniej do czasu wyjaśnienia sprawy – usunięcie posła zarówno z komisji śledczej, jak i speckomisji. Trudno sobie bowiem wyobrazić, by zbliżające się przesłuchania Mariana Janickiego (5 czerwca), Tomasza Arabskiego (6 czerwca) czy wrześniowe Donalda Tuska były obarczone romansową aferą. Nie wyglądałoby też profesjonalnie, gdyby na posiedzeniach speckomisji szefów służb odpytywał poseł, nad którym wisi cień erotycznej modelki - pisze w tygodniku Marek Pyza.

Stanisław Pięta, poseł PiS miał uwieść samotną kobietę, podał "Fakt". Mieli poznać się podczas siódmej rocznicy katastrofy smoleńskiej. "Mamił wpływami w spółkach Skarbu Państwa. Obiecywał, że zostawi żonę. Wykorzystał – także w pracy poselskiej. Po czym bez słowa porzucił". "Super Express" zdążył już ustalić personalia kochanki posła. Ilona, bo tak ma na imię, ma według tabloidu chętnie robić sobie zdjęcia z politykami, a jako fotomodelka nie stronić od pikantnych sesji.