Platforma Obywatelska złożyła wnioski o wotum nieufności wobec wicepremier Szydło oraz minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej, argumentując, iż ponoszą one polityczną odpowiedzialność za protest osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów w Sejmie.

Szef polskiego rządu, który zabrał głos w czasie debaty nad wnioskiem Platformy, stwierdził w swoim wystąpieniu, że Szydło i Rafalska "odpowiadają za taką liczbę sukcesów w polityce społecznej, że kiedy rozmawia się z ludźmi we wszystkich miejscach Polski, to nie mogą uwierzyć w to, że ktoś mógł zgłosić wniosek o odwołanie z rządu pani premier i pani minister".

- Oczywiście nie odwołacie pani minister, nie odwołacie pani premier, ale możecie zrobić coś dobrego: odwołajcie swoją politykę antyspołeczną (...) i zapraszamy was do naszego obozu; Polska jest jedna, chcemy współpracować razem z wami, chcemy współpracować ze wszystkimi, właśnie dla poprawy losu wszystkich grup społecznych, które były zapomniane w tym waszym modelu, neoliberalnym modelu - dodał Morawiecki.

Po przemówieniu premiera rozpoczęła się debata nad wnioskami o wotum nieufności.

Tomasz Szymański z PO przywołał słowa Szydło o "bezpośrednim rozmawianiu" z Polakami. - Przypomina mi się pani hasło: spotkajmy się w drodze. Gdzie się pani chciała spotkać, na flisackiej łódce? Tam chciała pani prowadzić dialog z niepełnosprawnymi? – mówił poseł PO.

Z kolei Monika Rosa z Nowoczesnej ironizowała, że Beaty Szydło dawno nie było w Sejmie. - Pani premier dawno z nami nie było. Jej ostatnia aktywność to było krzyczenie z tej mównicy, że "te nagrody nam się należały". Gdzie pani była w czasie 40 dni dramatycznego protestu? Debata o Polsce toczyła się tutaj – mówiła. Dodała, że poprze wniosek. - Przez ostatnie miesiące nie zrobiła pani nic. Po co się męczyć? – stwierdziła.

Z kolei Joanna Scheuring-Wielgus pytała Beatę Szydło jak było nad Dunajcem. - Było słońce? Było dobre towarzystwo? Majówkę 2018 może pani uznać za udaną? Chciałam przypomnieć, że gdy pani oddawał się rozrywkom, to tutaj protestowali ludzie. Anna Glinka. Adrian Glinka. Iwona Hartwich. Kuba Hartwich. Katarzyna i Karol Milewiczowie z córkami. Kinga i Alicja Jochymek i Aneta Rzepka - wymienia protestujących posłanka. Stwierdziła, że ich majówka z pewnością nie była tak udana. Premiera Morawieckiego nazwała „pajacem polskiej polityki”. Podczas swojego przemówienia wyciągnęła telefon, zadzwoniła do Jakuba Hartwicha i przyłożyła aparat do mikrofonu. Ten pytał premiera dlaczego kłamie. - W dalszym ciągu mamy 900 zł na życie, a nie trzy tysiące. Proszę przestać kłamać - powiedział Hartwich.

Sama wicepremier mówiła z kolei, że środowa debata nad wnioskiem Platformy jest dobrą okazją do przypomnienia o zrealizowanych obietnicach rządu PiS. - Za Prawem i Sprawiedliwością stoją czyny i fakty, których państwo nie zakrzyczycie. Warto zadać pytanie, czym państwo się zajmujecie. Na próżno szukać dzisiaj projektów ustaw, propozycji merytorycznych z państwa strony poświęconych polityce społecznej - powiedziała Szydło, zwracając się do posłów opozycji.

Oceniła, że PiS zajmuje się przede wszystkim interesem Polaków, a opozycja - jak podkreśliła - Prawem i Sprawiedliwością.

Szydło zarzuciła poprzedniej koalicji rządowej PO-PSL "zadłużenie państwa". - Czyje interesy tak reprezentujecie, skoro nas tak wściekle atakujecie? - pytała z mównicy sejmowej.

Wicepremier podkreśliła, że dyskusja na temat problemów osób niepełnosprawnych powinna odbywać się z powagą i szacunkiem. Oceniła, że osoby niepełnosprawne są w tej chwili wykorzystywane w "gierkach politycznych".

- Hipokryzją z państwa strony jest mówienie, że rząd Prawa i Sprawiedliwości odnosi się z pogardą do tego środowiska. Jesteśmy najbardziej prospołecznym rządem po transformacji w Polsce i tego się właśnie boicie - powiedziała Szydło.

Wicepremier zapewniła również, że rządzący przeprowadzą wszystkie zmiany i reformy, do których się zobowiązali. - W tym doprowadzimy do tego, że środowiska osób niepełnosprawnych nie będą podzielone, będą wszyscy jednakowo traktowani, że będą mieć wszelką pomoc - zadeklarowała.

Przekonywała, że rząd bardzo szybko zareagował na protest osób niepełnosprawnych w Sejmie i przyjęto w związku z tym dwie ustawy.

Zachęcała, aby politycy opozycji przyłączyli się debaty na temat orzecznictwa o niepełnosprawności. - Żeby rozwiązać problem osób niepełnosprawnych trzeba to zrobić systemowo. Potrzebne są zmiany w orzecznictwie. Zapraszam państwa do tej pracy i debaty - wskazywała Szydło.

Zwróciła uwagę, że za rządów PO-PSL renta socjalna wzrosła o ok. 6 proc. - A w ciągu niecałych 3 lat rządu PiS o blisko 40 proc. - zaznaczyła wicepremier. Przypomniała też wcześniejszy rządowy program "Za życiem". - Gardziliście nim, śmialiście z niego i głosowaliście przeciwko niemu (...) Gdzie jest ta wasza wrażliwość? - pytała, zwracając się do posłów opozycji.

Jak podkreśliła, Polska jest na pierwszym miejscu wśród krajów, które najszybciej zmniejszają ubóstwo. - Dzisiaj polskie dzieci nie muszą być głodne - mówiła Szydło.

Według niej, kiedy rząd zapowiadał wprowadzenie programu "Rodzina 500 plus", posłowie opozycji kpili z niego. - A dzisiaj za ten program chcecie odwołać najlepszą minister pracy i polityki społecznej po 1989 roku, przecież to jest kuriozalne. Kogo chcecie odwołać? Elżbietę Rafalską, która doprowadziła do tego, że dzisiaj możemy być dumni z polityki społecznej polskiego rządu, gdzie jesteśmy pokazywani jako przykład w Europie? - dopytywała. - Jesteście hipokrytami politycznymi - oceniła, zwracając się do posłów opozycji.