- To jest jakaś kompletna kompromitacja tej osoby, która się tak zachowała. Po pierwsze to nie czas i miejsce, a jeśli ktoś stawia zarzut, że prezydent łamie konstytucję i jako dowód pokazuje ograniczenie wejść do Sejmu to pokazuje, że jest to osoba, która kompletnie nie wie, o co chodzi – mówił Sasin w rozmowie z wp.pl.

Stwierdził, że jej "poglądy są z sufitu", "zasłyszane", a prezydent próbował wytłumaczyć problem. – Ci ludzie, którzy tak się zachowują, to jest margines, bo większość ludzi chce rozmawiać, chce słuchać argumentów. Osoby, które formułują takie poglądy nie chcą słuchać, nie chcą rozmawiać, nie potrafią na to odpowiedzieć – mówił. I dodał, że nie są one w ogóle zainteresowane dyskusją. – Ta pani chciała wywołać awanturę, odegranie pewnego teatru, nie dyskusję albo rozmowę, czy słuchanie argumentów – powiedział.

Nagranie, na którym widać, jak Andrzej Duda i Agata Kornhauser-Duda kupują jedzenie w KFC, stało się hitem w sieci. Para prezydencka usłyszała od autorki nagrania niewygodne pytania o łamanie konstytucji. Na nagraniu widać jak odpowiedzi na jej pytania udziela także żona prezydenta Agata Kornhauser-Duda.