Podczas wczorajszego posiedzenia Narodowej Rady Rozwoju poznaliśmy propozycję 15 referendalnych pytań. – Chciałbym, by moi rodacy zdecydowali, czy powinna nastąpić zmiana konstytucji. Jeśli tak, to w jakim kierunku powinny iść zmiany ustrojowe – podkreślał prezydent Andrzej Duda.

Dotychczas jedynym ugrupowaniem, które popierało pomysł referendum, było Kukiz’15. PiS zachowuje dystans. Jak wynika z informacji DGP, decyzja o treści pytań zapadła na samym finiszu prac. Dzień wcześniej współpracownicy prezydenta zgodnie mówili o maksimum 10. Nieoficjalnie można też było usłyszeć, że będą one miały charakter "seminaryjny". Tymczasem pojawiało się 15 bardzo nośnych politycznie i kontrowersyjnych pytań.

Najważniejsze z punktu widzenia popularności są kwestie socjalne – gwarancja obniżenia wieku emerytalnego czy 500 plus. Ale jest też bardziej ogólne pytanie o zapisanie w konstytucji ochrony pracy i szczególnej opieki nad ciężarnymi, dziećmi, niepełnosprawnymi i seniorami. Ten zestaw pytań może ustawić wynik całego referendum po myśli obozu rządzącego. Niewykluczone, że część pytań była konsultowana z liderem PiS. Jak wynika z naszych informacji, Andrzej Duda rozmawiał z Jarosławem Kaczyńskim o referendum kilka dni temu.

Jednocześnie pozytywna odpowiedź na dwa pierwsze pytania z prezydenckiego zestawu, gdyby faktycznie została zapisana w konstytucji – może poważnie skomplikować życie kolejnym rządom. Umieszczenie wieku emerytalnego w konstytucji wobec wydłużania się życia i coraz lepszej zdrowotnej formy seniorów przy coraz gorszej sytuacji demograficznej może powodować w przyszłości poważne napięcia w finansach publicznych. Podobnie z ochroną praw nabytych z 500 plus. To może oznaczać, że nawet w przypadku recesji i poważnych kłopotów w finansach publicznych nie będzie można skorygować tego programu bez zmiany konstytucji.

Kwestia prozachodniego kursu Polski to z kolei oferta głównie dla elektoratu PO i Nowoczesnej, dla których nasze członkostwo w UE jest czymś fundamentalnym.

Opozycja krytycznie ocenia propozycje pałacu. – Pytania konstytucyjne bez pokazania projektu konstytucji są czymś dziwnym – komentuje Sławomir Neumann. Z kolei Katarzyna Lubnauer, szefowa Nowoczesnej, zarzuca prezydentowi, że wpisał do referendum program PiS.

Kwestie ustrojowe mają być argumentem dla elektoratu i polityków Kukiz’15. Prezydent proponuje pytania o zwiększenie roli referendum, w tym o weto ludowe, czyli referendum zatwierdzające istotne decyzje parlamentu, jeśli pod wnioskiem zbierze się 1 mln podpisów.

Choć prezydent proponuje pytanie o zwiększenie swoich kompetencji w obszarach spraw zagranicznych i zwierzchnictwa Sił Zbrojnych, to Andrzej Duda unika na tym polu konfliktu z PiS. Nie ma bowiem stawiania na ostrzu noża kwestii rozstrzygnięcia tego, czy pełnia władzy ma być w rękach premiera czy prezydenta.

Jak podkreślał sam Andrzej Duda, pokazana wczoraj piętnastka to propozycja. Z niej zostanie wyłoniona ostateczna lista. Choć mogą się na niej znaleźć także takie, których obecnie nie ma.

"Pytanie referendalne PAD to wstępne propozycje, które należy rozważyć i przedyskutować" – napisała dyplomatycznie na Twitterze po publikacji pytań rzecznik PiS Beata Mazurek. Ostateczna ma być gotowa, zanim wniosek o referendum trafi do Senatu (między 20 lipca a początkiem września).