W ubiegły czwartek nowym projektem pracowniczych planów kapitałowych miała zająć się Rada Dialogu Społecznego. Miała też przyjąć wspólną opinię w tej sprawie, pod którą podpisze się rząd, pracodawcy i związki zawodowe. Nie udało się jednak ustalić treści uchwały, chociaż został dla niej wypracowany grunt w zespole ds. ubezpieczeń społecznych RDS.

Rządzącym zależy na pozytywnej opinii, a rekomendacja zespołu jest dla projektu wyjątkowo dobra. Udało nam się poznać treść dokumentu, za którym zagłosowali Pracodawcy RP, Konfederacja Lewiatan, Związek Rzemiosła Polskiego po stronie biznesu oraz NSZZ „Solidarność”, OPZZ po stronie związkowców.

Nie było żadnych głosów przeciw ani wstrzymujących się, chociaż w głosowaniu nie wzięli udziału przedstawiciele Forum Związków Zawodowych i Business Center Club. Jak wynika z naszych informacji, w rekomendacji zespołu ds. ubezpieczeń społecznych RDS przyjętej w połowie czerwca znalazły się pozytywne oceny pracowniczych planów kapitałowych. W dokumencie są również pochwały od partnerów społecznych dla rządu oraz Polskiego Funduszu Rozwoju za dialog i przyjęcie uwag w ramach konsultacji projektu ustawy.

Strona społeczna zwracała uwagę na przychylenie się autorów projektów do zapisania w ustawie, że zgromadzone tam oszczędności będą miały status prywatnych środków. Chodzi o to, aby nie powtórzyło się zamieszanie, jakie towarzyszyło wprowadzeniu OFE, gdzie pieniądze okazały się ostatecznie publicznymi środkami. Pracodawcy cieszą się też, że z projektu zniknęła kara więzienia dla przedsiębiorców, którzy będą zniechęcali pracowników do uczestnictwa w PPK. Dla związkowców istotne zaś jest obniżenie składki dla osób, które zarabiają najmniej. Dlatego dla tych, których wynagrodzenie nie przekracza 120 proc. płacy minimalnej, składka będzie wynosiła co najmniej 0,5 proc. zamiast 2 proc. pensji.

Opinia RDS w tej sprawie ma zostać przyjęta w trybie obiegowym do połowy lipca. Jeśli pod pozytywną opinią dla projektu podpiszą się związki zawodowe, pracodawcy i rząd, to będzie to mocny mandat do wprowadzania PPK. A rząd musi się spieszyć, obecnie obowiązującą datą wejścia w życie nowej formy oszczędzania jest 1 lipca przyszłego roku. W DGP pisaliśmy już, że autorzy projektu dopuszczają przesunięcie tego terminu na początek 2020 r.

Z naszych ustaleń wynika, że pracodawcy przy okazji omawiania PPK wciąż mocno podnoszą pomysł likwidacji 30-krotności. Prezydent skierował sprawę do Trybunały Konstytucyjnego, który niedawno odwołał wyznaczony już termin rozprawy w tej sprawie.

Autorom ustawy zależy na pozytywnej opinii Rady Dialogu Społecznego, także z tego powodu, że pomogłoby to poradzić sobie z oporem wobec projektu w rządzie czy we własnym zapleczu politycznym w Sejmie. Ostatnie opinie wobec projektu ustawy, jakie spłynęły, zawierały krytyczne akcenty oraz propozycje dużych korekt. Największą była propozycja ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego, który chce, by wyłączyć spod ustawy górników. Motywował to trudną sytuacją branży, zwiększeniem kosztów pracy, wreszcie przynależnością górników do odrębnego systemu emerytalnego. Prowadzący projekt w rządzie resort finansów jest mocno sceptyczny wobec tej idei, gdyż stworzyłoby to wyłom w systemie i zachęcało inne grupy do wychodzenia z podobnymi postulatami. Resort finansów argumentuje, że PPK to system dobrowolny, więc jego koszty będą zależały od zachowań górników. Z kolei RCL miał wątpliwości prawne zahaczające o konstytucyjność projektu i dotyczące tego, czy TFI PFR może być wyznaczoną instytucją finansową, mającą uprzywilejowaną pozycję wobec innych prowadzących PPK. Inny znak zapytania, to czemu dopłata powitalna z budżetu będzie wypłacana tylko do końca 2020 r. Nie są to wątpliwości fundamentalne, wymagają jednak decyzji – czy zmienić rozwiązanie, czy doprecyzować treść przepisów. Na obecnym etapie najważniejszym rozstrzygnięciem merytorycznym jest to, czy zwolnić firmy ubezpieczeniowe, które przystąpią do PPK, z podatku bankowego. Nad doprecyzowaniem wersji ustawy, która odniesie się do tych wątpliwości, pracuje obecnie resort finansów. Projekt powinien jak najszybciej trafić pod obrady komitetu stałego rządu, tak by jeszcze w wakacje przyjął go rząd i wysłał do Sejmu.