3 lipca wchodzi w życie jeden z najważniejszych elementów reformy sądownictwa PiS.

- PiS ma obsesję dotyczącą kontroli. Wydaje im się, że jeśli przejmą wszystkie instytucje, to ta kontrola się zwiększy. To nie jest prawda, bo kontrola sprowadza się do sterowności, czyli zdolności osiągania założonych celów, a nie wzięcia instytucji za gardło. Myślę, że jeśli będzie silniejszy nacisk z zewnątrz, czyli z Komisji Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, to mogą odpuścić. Oni się nie spodziewali, że to będzie zauważone w tak dużym stopniu. Myśleli, że przemkną niezauważeni i staną się władzą prawie totalitarną. Szczęśliwie te reakcje są, więc nie wszystko jeszcze stracone – mówi w rozmowie z wp.pl prof. Staniszkis.

Jej zdaniem tacy ludzie jak Jarosław Kaczyński, są prawnikami i zdają sobie sprawę z tego, co robią. - Myślę, że te działania to wynik ich frustracji i obsesji. Nie rozumiem tego, bo to działania, które zamiast wzmacniać państwo, tylko je niszczą. Znam Kaczyńskiego i myślę, że jest wewnętrznie zdruzgotany, stąd takie działania niszczenia wszystkiego wokół siebie – uważa prof. Staniszkis.

Dodaje, że prezydent Duda jest "absolutnie bez charakteru". - On wywącha, skąd wiatr wieje i się przechyli na tą stronę, która wyda mu się silniejsza. Nie jest więc żadnym oparciem dla demokracji – mówi.