Niech pan to koniecznie napisze! To wygląda jak działania rosyjskiej agentury wpływu. Polska armia nie spełnia żadnych warunków, żeby mówić o przygotowaniu bojowym. Sprzęt? Jaki sprzęt! Polska Grupa Zbrojeniowa ma długi, wszystko, co robią, to lipa i ściema. Zakupy amunicji leżą na łopatkach - podkreśla stanowczo Skrzypczak.

Najnowszy "Newsweek" pisze o stanie polskiej armii. Nie ma śmigłowców dla wojska, flota nie istnieje, a obronny holding, w którym PiS obsadziło krewnych i znajomych, jest na skraju upadku - czytamy w tygodniku.

Na obchodach święta Marynarki Wojennej w Gdyni, na której był obecny szef MON Mariusz Błaszczak i prezydent Andrzej Duda, podczas parady powietrznej przeleciały tylko dwa śmigłowce, oba radzieckiej produkcji. Polska anakonda się zepsuła. Urzędnicy i prezydent oglądali pokazy z pokładu okrętu rozpoznawczego ORP Nawigator. Jak podaje "Newsweek",  cztery dni potem Nawigator się zepsuł.

Dwa tygodnie przed paradą w Gdyni odszedł ze służby ORP Sokół. Marynarce Wojennej zostały dwie 50-letnie jednostki tej klasy. Jak czytamy w "Newsweeku", według byłego dowódcy Centrum Operacji Morskich, emerytowanego kontradmirała Adama Mazurka, tylko 10 proc. wszystkich polskich okrętów nadaje się do długoletniej służby. Reszta ma już wyznaczony termin złomowania.

Dwa i pół roku po przejęciu MON przez PiS wśród marynarzy krąży żarcik: nasze uzbrojenie wkrótce trafi na listę światowego dziedzictwa kulturowego - pisze tygodnik.