Sędzia Józef Iwulski, dotychczasowy prezes Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego ma - zgodnie z wolą prezydenta Andrzeja Dudy - od środy pełnić obowiązki I Prezesa SN. Dotychczasowa I Prezes prof. Małgorzata Gersdorf - jak mówił we wtorek Mucha - przeszła, z uwagi na osiągnięcie wieku emerytalnego, w stan spoczynku. Prezydencki minister informacje o zmianach w SN przekazał po spotkaniu, w którym wzięli udział m.in. prezydent, prof. Gersdorf oraz sędzia Iwulski.

Również we wtorek po południu sędzia Gersdorf przedstawiła w Sejmie sprawozdanie z działalności SN w 2017 r. W Sejmie sędzia Gersdorf powiedziała, że jej status się nie zmienił po rozmowie z prezydentem, bo zgodnie z konstytucją kadencja I prezesa SN trwa sześć lat. Dodała, że w środę jeszcze przyjdzie do pracy, ale desygnowała prezesa Iwulskiego do wykonywania obowiązków podczas jej nieobecności, bo zamierza pójść na urlop.

Laskowski pytany w środę w Polsat News, czy w obecnej sytuacji w SN funkcję prezesa pełni dwoje osób, podkreślił, że sędzia Gersdorf "wykorzystała art. 14 ustawy, który tylko jej zresztą daje to uprawnienie, i wskazała osobę, która będzie ją zastępować wtedy, kiedy byłaby nieobecna". Dodał, że w przypadku jej obecności, "to zastępstwo się nie uaktywnia".

- Pani prezes nie wiedziała i nadal nie wie, co się dzisiaj wydarzy i co się wydarzy w najbliższych dniach, i dbając o ciągłość pracy instytucji, wyznaczyła pana sędziego Iwulskiego - powiedział rzecznik. - Prezydent nie wyznaczył pana prezesa Iwulskiego, żadnego aktu w tej sprawie nie wydał, zgodził się jedynie, zaakceptował decyzję I prezesa SN - dodał.

Laskowski zdementował również doniesienia medialne, według których między Pałacem Prezydenckim a sędzią Gersdorf mogło dojść do "poufnego" porozumienia. - Według wszystkich informacji, które posiadam, to żadnej poufnej umowy, żadnego dogadywania się, kompromisu nie było - oświadczył.

- Pan prezydent wykorzystał jakby tę sytuację, godząc się na to, że to pan prezes Iwulski będzie zastępował panią prezes, ale pani prezes w żaden sposób stanowiska nie zmieniła, pan prezydent żadnej decyzji nie wydał - ocenił rzecznik. Jego zdaniem "decyzja jest pani prezes i ona w ten sposób także wykazuje ciągłość swojego urzędu i postępowania".

Zmiana na stanowisku I prezesa Sądu Najwyższego wynika z przepisów nowej ustawy o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia. Stanowi ona, że w dniu następującym po upływie trzech miesięcy terminu wejścia w życie ustawy, w stan spoczynku przechodzą sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia i od 4 lipca przestają pełnić swe funkcje. Mogą oni dalej orzekać, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyraził zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN.

Prof. Gersdorf takiego oświadczenia nie złożyła, w związku z tym wiceszef kancelarii prezydenta Paweł Mucha poinformował po wtorkowym spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z dotychczasową I Prezes SN, że przechodzi ona w stan spoczynku.