W poniedziałek w ujawnionym raporcie, Najwyższa Izba Kontroli wskazała na nieprawidłowości w działaniach wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka w zakresie uzgadniania porozumień gazowych z rosyjskim Gazpromem. O odtajnienie raportu NIK z 2013 r. zwrócił się w lutym 2017 r. pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.

W raporcie czytamy m.in., że działania podejmowane przez ministra gospodarki w dniu 10 lutego 2010 r., w celu przyjęcia w trybie obiegowym przez Radę Ministrów uchwały zezwalającej na zawarcie Protokołu do Umowy oraz Protokołu do Protokołu Dodatkowego w imieniu rządu przez ministra gospodarki, były niezgodne z przepisami i wewnętrznymi regulacjami Rady Ministrów. Według NIK, pomimo negatywnych opinii o zapisach umów, szef resortu gospodarki dążył do zawarcia parafowanych przez stronę rosyjską w dniu 9 lutego 2010 r. umów - wydał polecenie szybkiego procedowania w celu podjęcia przez rząd uchwały zezwalającej na zawarcie umów.

Jak dodano, zarówno minister gospodarki, jak i PGNiG nie wykorzystali w pełni swoich możliwości negocjacyjnych, nie podejmując próby uzyskania w zamian za zgodę na postanowienia korzystne dla strony rosyjskiej równoważnych korzyści dla Polski. NIK w raporcie podkreśliła, że Rządowe Centrum Legislacji miało 30 minut na zaopiniowanie projektów umów międzynarodowych, a prezes Urzędu Regulacji Energetyki - 2 minuty.

Prezes PSL we wtorkowej audycji w Programie Trzecim Polskiego Radia podkreślił, że NIK w raporcie przede wszystkim pozytywnie oceniła "zapewnienie przez organy państwowe w latach 2006-2011 ciągłości dostaw gazu ziemnego z importu oraz uniknięcia ryzyka niezaspokojenia potrzeb polskich odbiorców".

- Myślę, że to najważniejsze zdanie z tego raportu - ocenił Kosiniak-Kamysz.

W raporcie Izba przyznała, że skuteczność negocjacji ws. dostaw gazu była istotnie ograniczona z powodu braku alternatywnych wobec kierunku rosyjskiego połączeń polskiego systemu przesyłowego z innymi systemami. Kontrolerzy zauważyli też, że nie bez znaczenia dla negocjacji była monopolistyczna pozycja rosyjskiego Gazpromu.

Według szefa Ludowców, podczas tamtych negocjacji "udało się osiągnąć bardzo dużo". Dodał, że w 2012 roku, po międzynarodowym arbitrażu, Gazprom obniżył ceny za dostarczanie błękitnego paliwa do Polski.

- Jestem przekonany o jego (Waldemara Pawlaka - PAP) największym zaangażowaniu, rzetelności, sumienności działania, nie tylko w tej sprawie (...) Nadrobił to co zaniedbał minister Jasiński (b. minister Skarbu Państwa w rządzie PiS Wojciech Jasiński - zaznaczył Kosiniak-Kamysz.