Mucha podkreślił, że referendum, które proponuje prezydent, ma służyć odpowiedzi na fundamentalne pytanie, czy Polacy chcą zmiany konstytucji, czy nie chcą takiej zmiany.

Jak zauważył, oczywistym jest to, że ewentualna nowa konstytucja nie powstałaby w ciągu kilku tygodni. Prezydent także o tym mówił, że prace nad konstytucją być może mogłyby być zwieńczone w okolicach stulecia konstytucji marcowej, czyli w roku 2021 - powiedział Mucha.

W toku polemiki z senatorami PO, minister zauważył, że senator PO Bogdan Klich popierał propozycję referendum, które zaproponował b. prezydent Bronisław Komorowski dot. jednomandatowych okręgów wyborczych. Według Muchy Klich nie miał także zastrzeżeń do trybu zorganizowania tamtego referendum.

Razi mnie tak bardzo dalece posunięty liberalizm ocen prawnych, który mówi, że jeżeli referendum proponuje Bronisław Komorowski, to ono jest konstytucyjne, ale jeżeli proponuje je Andrzej Duda, to się pojawiają wątpliwości co do stosowania konstytucji na gruncie art. 125 - powiedział Mucha. Odnosząc się do zarzutów dotyczących pytań referendalnych, podkreślił, że pytania "ustalili Polacy".

Pytania biorą się z woli narodu, z rocznej dyskusji z Polakami, z listów do Kancelarii Prezydenta. Biorą się z wypełnionych ankiet konstytucyjnych, z projektów zmiany konstytucji - podkreślił Mucha.

Oddajmy głos narodowi, społeczeństwu. Nie chciałbym, żeby senatorowie RP uniemożliwiali prezydentowi RP zadania tak istotnych pytań narodowi. Prezydent nie boi się demokracji - oświadczył wiceszef Kancelarii Prezydenta.