Orzeczenie sądu w tej sprawie zapadło w połowie lipca – poinformował PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze Tomasz Czułowski. Jeleniogórski sąd okręgowy wydał wówczas postanowienie o uchyleniu decyzji sądu pierwszej instancji i umorzeniu postępowania ws. nastolatki, która miała znieważyć minister edukacji narodowej Annę Zalewską.

W pierwszej instancji sąd uznał Natalię S. winną znieważenia Zalewskiej poprzez użycie słowa powszechnie uważanego za obelżywe. Jednocześnie sąd odstąpił od jej ukarania, uznając, że poniosła ona konsekwencje swojego zachowania ze strony grona pedagogicznego oraz rodziców.

Sąd drugiej instancji zajął się ponownie sprawą po apelacji złożonej przez obrońcę nastolatki. W apelacji sąd umorzył postępowanie. - Sąd odwoławczy stwierdził między innymi, że słowo "sucz" występuje rzadko, w związku z czym wątpliwym jest uznanie, że stanowi ono słowo powszechnie uznane za obelżywe - przekazał prok. Czułowski.

Prokurator podał również, że sąd stwierdził, iż słowo "sucz" podczas wydarzeń, które był przedmiotem postępowania, było wielokrotnie wypowiadane również przez inne osoby, a zgromadzone dowody nie pozwalają na jednoznaczne wskazanie, że padło ono konkretnie ze strony Natalii S.

W grudniu 2016 r. podczas wizyty Zalewskiej w Jeleniej Górze Komitet Obrony Demokracji demonstrował przeciw reformie edukacji. Kiedy minister opuszczała budynek Karkonoskiej Państwowej Szkoły Wyższej, gdzie odbyło się spotkanie, doszło do szamotaniny demonstrantów z będącymi po cywilnemu policjantami.

W tej sprawie prokuratura oskarżyła również dwie inne osoby – Zbigniewa U. oraz działaczkę KOD Agnieszkę G. Mężczyźnie zarzucono znieważenie szefowej MEN Anny Zalewskiej, a kobiecie naruszenie nietykalności cielesnej dwóch policjantów. Proces w tej sprawie toczy się przed jeleniogórskim sądem.