Prezydent Andrzej Duda zawetował w czwartek nowelizację Kodeksu wyborczego wprowadzającą zmiany w ordynacji do Parlamentu Europejskiego. Jak podkreślił, zaproponowane przepisy zbyt daleko odbiegają od zasady proporcjonalności. Dobrze, że (prezydent) zawetował tę ordynację, bo nie służy ona proporcjonalności wyborów. Ona miała na celu tylko i wyłącznie uspokojenie wewnętrznej sytuacji walk frakcji w Prawie i Sprawiedliwości i spacyfikowanie ruchów odśrodkowych w PiS-ie - ocenił Sławomir Neumann.

Wskazał, że zaproponowane zmiany spowodowałyby, że mniejsze ugrupowania nie miałyby żadnych szans na mandaty. To na pewno nie było rozwiązanie, które przybliżało wyborcom posłów do Parlamentu Europejskiego wybranych w danych okręgach - podkreślił.

Przypomniał, że Platforma była przeciwna noweli autorstwa PiS. Zdaniem PO - jak zaznaczył Neumann - nowela nie jest czymś, czego w tej chwili oczekują Polacy. To jest gra wewnątrz PiS-u; na końcu będzie wiadomo, czy to jest kwestia tej rzeczywistej walki różnych frakcji o sukcesje po Jarosławie Kaczyńskim (...), czy to raczej jest ustawione przez Kaczyńskiego, że pozwolił prezydentowi zawetować jedną ustawę - powiedział Neumann.

Według niego, dla Prawa i Sprawiedliwości od wyborów do PE ważniejsze są wybory parlamentarne. Dodał, że prawdziwym testem dla Andrzeja Dudy byłoby weto podobnej ordynacji w wyborach krajowych.