MSZ informacje o wizycie wiceministra Andrzeja Papierza w Damaszku podało wczoraj na swoich stronach internetowych. Syryjska prorządowa agencja SANA sformatowała swój przekaz wokół komunikatu o współpracy z Polską na rzecz powrotu do kraju uchodźców, którzy uciekli z Bliskiego Wschodu w wyniku wojny. Jak podaje nasze MSZ, wyjazd Papierza obejmował również Liban.

Sprawę nagłośnił związany z Kremlem rosyjski Sputnik. Aby podgrzać atmosferę tajemniczości dorzucono, że wiceministrowi towarzyszył szef Agencji Wywiadu ppłk. Piotr Krawczyk, o czym nasz MSZ w oficjalnym komunikacie milczało. Na zdjęciach publikowanych przez agencję SANA rzeczywiście widać Krawczyka w towarzystwie Papierza i jego syryjskiego odpowiednika Faisala Mekdada. To pierwsza wizyta przedstawicieli polskich władz na tak wysokim szczeblu od czasu rozpoczęcia konfliktu w Syrii w 2011 r.

– Władze polskie zamierzają włączać się we wsparcie dla uchodźców, zgodnie z deklaracjami rządu, że skuteczna pomoc powinna być realizowana na miejscu. Gotowość do udzielenia takiej pomocy deklarował premier Mateusz Morawiecki – czytamy w cytującym Papierza komunikacie, który pojawił się na stronach MSZ. Mekdad skomentował, że Polska przedstawia w tej sprawie stanowisko „racjonalne i realistyczne”. Dodał, że „nieakceptowalne jest łączenie pomocy humanitarnej z jakimikolwiek innymi warunkami”.

MSZ – jeszcze w czasie, gdy kierował nim minister Witold Waszczykowski – podjęło decyzję o ponownym otwarciu placówki w Damaszku. Polskę ma reprezentować w Syrii dyplomata na szczeblu chargé d’affaires. Na razie rezyduje on w libańskim Bejrucie, jednak jak wynika z informacji DGP – niebawem na stałe ma się przenieść do Damaszku. Do 2012 r. reprezentowaliśmy w Syrii również USA, na podobnej zasadzie jak w Iraku pod rządami Saddama Husajna. Powrót do tego kraju jest elementem szerszego planu uruchamiania placówek w strategicznych krajach Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Chodzi między innymi o Trypolis (Libia) i Bagdad (Irak).

W przypadku wizyty Papierza i Krawczyka w Syrii ważny jest kontekst spotkania. Niebawem spodziewane jest rozpoczęcie szturmu na położony przy granicy z Turcją – Idlib, ostatni ważny punkt oporu przeciwników Baszara al-Asada. Od intensywności walk będzie zależało to, czy do Europy ruszy stamtąd kolejna fala uchodźców. Jak podała wczoraj w komunikacie ONZ, szturm może doprowadzić do kryzysu humanitarnego "na niespotykaną dotąd skalę". Temat Idlibu był obecny również na niedawnym spotkaniu kanclerz Angeli Merkel z Władimirem Putinem w Mesebergu. Szefowa niemieckiego rządu doskonale zdaje sobie sprawę, że rosyjski prezydent może wpływać na temperaturę spodziewanych walk. W Syrii stacjonują siły rosyjskie, a Putin – z racji pomocy, której udzielił władzom w Damaszku – może decydować o posunięciach Asada. Z kolei od tego, czy dojdzie do nowego kryzysu migracyjnego, czy też nie, może zależeć przyszłość polityczna Merkel i CDU.

W tym sensie utrzymywanie kontaktów na wysokim szczeblu i wiedza na temat sytuacji w regionie są na wagę złota. Nawet jeśli ceną za to miałyby być publikowane przez SANA zdjęcia Papierza i Krawczyka z Mekdadem na tle portretów oskarżanego o stosowanie broni chemicznej Asada.

Sam Mekdad, z którym rozmawiali Polacy, jest relatywnie mało skompromitowanym przedstawicielem reżimu. To doktor literatury angielskiej, absolwent Uniwersytetu Karola w Pradze i były przedstawiciel Syrii przy ONZ. Reprezentował Asada na drugiej konferencji genewskiej poświęconej przyszłości Syrii. Często występował w mediach zachodnich, przekonując, że jego kraj „prowadzi wojnę z terroryzmem”. Przed Polakami w Damaszku na tak wysokim szczeblu gościł wiceszef MSZ Czech Martin Tlapa.

Papierz, który wiceszefem MSZ jest od kwietnia tego roku – swoją karierę zaczynał w wywiadzie. W I zarządzie Urzędu Ochrony Państwa (poprzedniku Agencji Wywiadu) był analitykiem ds. państw byłego Związku Radzieckiego. Później był m.in. ambasadorem w Sofii i Kabulu oraz konsulem w Stambule. Doradzał również Polskiemu Kontyngentowi Wojskowemu (PKW) w Ghazni. Jego droga zawodowa jest podobna do kariery – biegle władającego m.in. perskim – szefa Agencji Wywiadu Piotra Krawczyka. Zaczynał on jako analityk ds. Azji Centralnej w Ośrodku Studiów Wschodnich, a następnie był konsulem w Kabulu, zastępcą ambasadora w Ankarze i doradcą dowódców PKW w Iraku i w afgańskim Ghazni.