Wcześniej - w środę - SN w składzie siedmiu sędziów Izby Cywilnej podjął uchwałę dotyczącą zagadnienia prawnego wynikłego na kanwie powództwa jednej z parafii przeciwko Skarbowi Państwa o zapłatę. Składowi sędziowskiemu przewodniczył sędzia Dariusz Zawistowski - prezes Izby Cywilnej oraz - jak mówił wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha - od środy kierujący pracami SN, jako najstarszy stażem prezes Izby SN.

W składzie tej sprawy znalazło się także dwóch sędziów - Jacek Gudowski i Wojciech Katner - wobec których prezydent Andrzej Duda nie wydał postanowienia w sprawie dalszego orzekania po ukończenia 65. roku życia. SN mimo tego zdecydował się rozpoznać sprawę w takim składzie. Uznał, że "w tym zakresie wątpliwości nie ma żadnych, bo jest związany zabezpieczeniem SN z sierpnia polegającym na zawieszeniu niektórych przepisów o SN".

- Dopóki prezydent nie zajmie stanowiska wobec tych sędziów, to skład SN czuje się związany tym zabezpieczeniem - informował Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN.

- Myślę, że dzisiaj te przesyłki (pisma o przejściu sędziów w stan spoczynku - PAP) dotrą do SN, takie są doniesienia przedstawicieli Kancelarii Prezydenta, więc problemu być może nie będzie. Mimo tego, że jesteśmy tu wszyscy przekonani o wadliwości tych decyzji i to wynika z naszych opinii o ustawie o SN, o przenoszeniu w stan spoczynku i z argumentacji składu, który zadał w sierpniu pytanie TSUE, to aby tę wadliwość stwierdzić, trzeba to zrobić w jakiejś procedurze, postępowaniu prawnym - mówił dziennikarzom sędzia Laskowski.

Jak dodał, "sędziowie, których to będzie dotyczyć, na pewno będą podejmować określone działania w tym kierunku". - Do czasu jednak, kiedy nie zostanie podważone to postanowienie prezydenta, albo nie zmieni się ustawa lub nie zostanie wydany wyrok przez TSUE, to do tego czasu te postanowienia, mimo że wadliwe, będą wiążące. Będziemy się musieli po prostu im podporządkować - powiedział sędzia Laskowski.