W demonstracji na Placu Zamkowym, podczas której za pomocą wysięgnika założono koszulkę na figurę króla, uczestniczyło kilkaset osób, którzy mieli ze sobą flagi Polski, Unii Europejskiej i z logo KOD. Część protestujących trzymała egzemplarze Konstytucji RP. Skandowali m.in.: "Konstytucja", "Zygmunt jest nasz", "Obronimy konstytucję". Na niesionych transparentach można było przeczytać: "Idę na wybory w koszulce Konstytucja".

W pikiecie wzięli udział liderzy opozycji, w tym Barbara Nowacka, Rafał Trzaskowski czy Katarzyna Lubnauer.

Tymczasem prawicowi internauci nie zostawiają suchej nitki na akcji KOD.

"Zygmunt III Waza, żarliwy katolik, dziennie brał udział w 2 mszach, opowiadał się za kontrreformacją i walczył ze świeckością państwa, tłumił ruchy demokratyczne na Ukrainie, torturował i ściął demokratę Piekarskiego. Postępowe barany z KOD założyły mu konstytucję" - napisał na Twitterze bloger Piotr Wielgucki znany jako Matka Kurka.

"Oczywiście wie Pani, że Zygmunt III Waza był gorliwym katolikiem, ostro walczył z kontrreformacją i miał zapędy absolutystyczne? Jeśli nie to wytłumaczę: trafiliście kulą w płot" - zwrócił się z kolei do Barbary Nowackiej inny internauta.

Wpisy w podobnym duchu się mnożą. Tymczasem uczestnicy demonstracji spod kolumny Zygmunta wyruszyli przed gmach Sądu Najwyższego. Na miejscu, przed pomnikiem Powstania Warszawskiego uczestnicy ustawili drabinę, na którą nałożyli koszulkę z napisem "Konstytucja".

Pod gmachem SN przemawiali, m.in. przedstawiciele oddziałów regionalnych KOD. Nawoływano do pójścia na wybory samorządowe. - To jest bardzo ważne, żebyśmy wszyscy tam się znaleźli i zagłosowali świadomie - mówiła Monika Szafraniec, przewodnicząca świętokrzyskiego KOD.

W wystąpieniach pod sądem podkreślano, że do obrony konstytucji jest niezbędne zrozumienie wszystkich zasad, jakimi tu wszyscy hołdujemy. - Większość naszych współobywateli, którzy nawet jeżeli w chwili obecnej mają inne zdanie, nawet jeżeli w chwili obecnej pewnych rzeczy nie dostrzegają, są nadal naszymi przyjaciółmi, są nadal naszymi współobywatelami i musimy zrobić wszystko, aby ich przekonać - apelowano.

Organizatorzy niedzielnej demonstracji zapowiedzieli, że szyją obecnie "wielką koszulkę" i być może wkrótce "spotkają się przed Pałacem Kultury".

Ta deklaracja zbiegła się w czasie z tweetem Krystyny Pawłowicz, która w szyderczym tonie zwróciła się do opozycji, by ta podczas akcji "wdziewania ubranek" nie zapomniała o "Pałacu im. Józefa Stalina".