Wiceminister sprawiedliwości pisze w swoim opisie w portalach społecznościowych, że skończył prestiżową IESE w Barcelonie. Z kolei na stronie resortu czytamy, że Patryk Jaki ukończył program dla menedżerów IESE Business School. Zdaniem PO, to nieprawdziwe informacje - pisze "Rzeczpospolita". Agnieszka Pomaska uważa jednak, że minister nie podaje prawdziwych informacji o programie ARGO Top Public Executive. Z informacji KSAP, która współorganizowała szkolenie, wynika, że był to krótki kurs, składający się z siedmiu szkoleń (z czego 5 w Warszawie a 2 w Barcelonie), którego zaliczenie zależało od odpowiedniej frekwencji na zajęciach.

Polityk PO domaga się więc wyjaśnień w sprawie kursu i wysłała do resortu sprawiedliwości interpelację. Nie chcę umniejszać jakości tego programu, ale zastanawiam się, czy można go zrównywać ze studiami uniwersyteckimi - mówi "Rzeczpospolitej". Patryk Jaki odrzuca jednak zarzuty posłanki. Zajęcia prowadzili najlepsi eksperci i menedżerowie na świecie. Co z tego, że wykłady miały miejsce nie tylko w Barcelonie, ale również w Warszawie. To chyba dobrze, że polscy ministrowie się ciągle szkolą i chcą podnosić swoje umiejętności - tłumaczy. Dodaje też, że zarzuty są bzdurne.