Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Specsłużby: Prezydent nie bronił Krauzego

2007-11-05 | Ostatnia aktualizacja: 17:46 | Komentarze: 0 | skomentuj

Nie było żadnej interwencji prezydenta w sprawie akcji służb specjalnych w biurach firmy Prokom, należącej do Ryszarda Krauzego - ogłosili na wspólnej konferencji prasowej szefowie Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Sprostowali, że akcję z 13 lipca przeprowadziło CBA, a nie ABW.

Szef CBA Mariusz Kamiński tłumaczył, że 13 lipca funkcjonariusze jego biura usiłowali skontaktować się z Ryszardem Krauze. Byli w siedzibie jego firmy, obserwowali wszystkie jego trójmiejskie mieszkania, potem weszli do jego rezydencji. Chcieli mu wręczyć wezwanie na przesłuchanie. Miał być świadkiem, a nie podejrzanym - wyjaśniał Kamiński. Teraz jest już inaczej - kiedy biznesmen wróci do kraju, dostanie zarzuty.

Bogdan Święczkowski, szef ABW, przekonywał, że rewelacje, ujawnione ostatnio przez Janusza Kaczmarka, "są wyssane z palca". Ostro uderzył także w Konrada Kornatowskiego. "Czy wiecie państwo, co to znaczy, że szef policji mówi do szefa CBŚ o biznesmenie <najlepszy płatnik>? To jest porażające" - grzmiał na konferencji prasowej Bogdan Święczkowski.

Tłumaczył, że są kolejne dowody, które mają obnażyć istnienie i działanie funkcjonującego w Polsce układu. Wyraźnie wzburzony apelował, by "nie mieszać w całą sprawę prezydenta". Obaj szefowie służb zapewniali, że ani w tej sprawie, ani nigdy wcześniej prezydent i premier nie ingerowali w ich działalność. Przekonywali też, że wszystkie działania CBA i ABW są zgodne z prawem.

Magdalena Miroszewska
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «