Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Łyżwiński nie wyjdzie z aresztu

2007-11-05 | Ostatnia aktualizacja: 17:47 | Komentarze: 0 | skomentuj

Chciał wpłacić 50 tys. złotych i odzyskać wolność. Ale sąd nie zgodził się ani na kaucję, ani na warunkowe zwolnienie z aresztu. Stanisław Łyżwiński za kratami poczeka na proces w sprawie seksafery. Jest oskarżony m.in. o gwałt i zlecenie porwania.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Zdaniem sędziów, były poseł Samoobrony może mataczyć. Poza tym kara 10 lat więzienia, która mu grozi, jest za wysoka. Dlatego nie może wyjść na wolność - uznał łódzki sąd i odrzucił wniosek jego obrońcy.

Stanisław Łyżwiński siedzi za kratami od końca sierpnia. Od tego czasu zdążył już rozpocząć i zakończyć głodówkę. W ten sposób protestował przeciw zatrzymaniu. Cały czas twierdzi, że zarzuty w seksaferze są wyssane z palca. Wersję posła popiera jego żona, posłanka Wanda Łyżwińska. Jak zeznała wczoraj przed prokuratorami, jej mąż nie mógł gwałcić, bo... ma problemy z erekcją. Za kłopoty z potencją ma odpowiadać jego chory kręgosłup.

Były poseł Samoobrony dostał siedem zarzutów, w tym gwałtu, przyjmowania i żądania osobistych korzyści, wykorzystania seksualnego czterech kobiet, nakłaniania Anety Krawczyk do przerwania ciąży oraz podżegania do porwania biznesmena.

Mariusz Nowik
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «