Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Wałęsa ręka w rękę z Jaruzelskim i Kiszczakiem

2007-11-05 | Ostatnia aktualizacja: 17:51 | Komentarze: 0 | skomentuj

Tego nikt się nie spodziewał. Byli prezydenci, a przede wszystkim byli śmiertelni wrogowie - Lech Wałęsa i Wojciech Jaruzelski razem? Do tego Czesław Kiszczak, Aleksander Kwaśniewski i Adam Michnik? Tak, ale w jednej sprawie. Wszyscy wystąpili z apelem do rządzących Birmą wojskowych, by zaczęli rozmowy z ich protestującymi przeciwnikami.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"W Birmie, jak w Polsce, jedynie bezkrwawe przejście do demokracji jest w interesie wszystkich" - napisano w liście, który publikuje "Gazeta Wyborcza". Akurat dwaj byli prezydenci wiedzą o tym jak mało kto - Wojciech Jaruzelski wprowadził stan wojenny w 1981 r., a Lech Wałęsa był w tym czasie internowany.

W apelu napisano jednak, że siły, które miały w 1989 w Polsce władzę, dziś uważają, że dobrze się stało, iż przed 18 laty starczyło im odwagi, by władzę demokratycznie oddać.

Pierwszy raz Wałęsa - ze swojej inicjatywy - uczestniczy we wspólnej akcji z Jaruzelskim.

Od kilku dni w Rangunie - byłej stolicy Birmy - trwają zamieszki. Pojawiły się doniesieniach o ofiarach śmiertelnych. Rządząca Birmą junta wojskowa usiłuje rozpędzić największą od 20 lat demonstrację zwolenników demokracji, przewodzonym przez buddysjkich mnichów.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «