Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Premier broni Renaty Beger

2007-11-05 | Ostatnia aktualizacja: 17:51 | Komentarze: 0 | skomentuj
Kaczyński szuka winnych porażki

Kaczyński szuka winnych porażki / Inne

Takiej obrony Renata Beger raczej się nie spodziewała. "Rozróżniłbym płacenie za podpisy od płacenia za zbieranie podpisów" - mówi premier Jarosław Kaczyński. Mniej wyrozumiała jest prokuratura, która sprawdza, czy posłanka Samoobrony kupowała listy z podpisami pod jej kandydaturą do Sejmu.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jarosław Kaczyński nie wierzy w winę Renaty Beger. Sama posłanka Samoobrony przekonuje, że pieniądze były tylko rekompensatą za benzynę, którą jej współpracownica zużyła w czasie zbierania podpisów. I to tłumaczenie przekonuje premiera. "Nie wierzę, by ktoś płacił złotówkę za jeden podpis" - mówił Jarosław Kaczyński. Ale zaraz potem dodał, że jego stosunek do posłanki i całej Samoobrony jest "wysoce krytyczny".

"Gazeta Wyborcza" opublikowała nagranie, na którym - zdaniem dziennika - posłanka płaci za lipne podpisy. "To ja pani płacę. Jak Pani załatwi sobie te podpisy, to mnie gówno obchodzi" - mówi Beger. I wypłaca kobiecie 240 złotych za 240 podpisów.

Sprawą zajęła się już prokuratura w Szamotułach. Beger grozi 10 tys. zł grzywny.

Magdalena Miroszewska
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «