Kaczyński: Albo PiS, albo PZPR
"LiD to już trzecia nazwa tej partii, ale to wciąż PZPR" - mówił na konwencji PiS w Szczecinie premier Jarosław Kaczyński. Zdaniem premiera są tylko dwie możliwości: z jednej strony jest Prawo i Sprawiedliwość, a z drugiej koalicja PO i LiD.
- Premier: PiS nie jest tylko incydentem w historii
- Kwaśniewski: Chcemy Polski Jana Pawła II
- Niesiołowski: Kaczyński to populista jak Kwaśniewski
- Kurski: Pijany Kwaśniewski lepszy niż Tusk
- Tusk: Premier jest jak naburmuszony berbeć
- Borusewicz: Kolejne wybory już w styczniu
- Bartoszewski: Rządzą zakompleksieni dewianci
- Tusk chce zmienić Łomżę w Londyn
- Tusk: Jesteśmy gotowi na koalicję z PiS i LiD
- Jankowski: Fatalne błędy PiS i PO
- Olejniczak: Nie planujemy koalicji PO-LiD
- Premier: Dość dziadowania!
- Tusk chce rządu wszystkich ze wszystkimi
- Partia Kobiet pokonała LPR i Samoobronę!
- Polscy emigranci wybierają Platformę
- Prawybory, których nie będzie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według premiera taka koalicja powyborcza Platformy Obywatelskiej i LiD jest właściwie przesądzona. Zapobiec może jej jedynie dobry wynik Prawa i Sprawiedliwości. "Czy Donald Tusk w latach 2001-2002, kiedy rządził Miller i Belka był taki bojowy jak dzisiaj? Nie. Furiacki atak zaczął się dopiero kiedy my doszliśmy do władzy, kiedy zaczęła się walka o polski interes narodowy" - przekonywał Kaczyński.
"Mamy jasny wybór między dwoma opcjami, ale warto też przypomnieć że dokładnie 2 lata temu mieliśmy okres wielkiej nadziei. Miliony Polaków wierzyły w wielką koalicję. Ta nadzieja w niektórych wciąż trwa i do nich chciałem się zwrócić. Jeśli chcecie, by ta nadzieja wróciła, głosujcie na Prawo i Sprawiedliwość" - mówił do uczestników konwencji Jarosław Kaczyński.
Zdaniem premiera jedynie sukces PiS pozwoli skutecznie walczyć z korporacjami, korupcją i przywilejami. Są - według premiera - jednak i tacy, którzy liczą na to, że wybory przyniosą "marsz do tyłu", do tego co już było, czyli "rządów salonu i towarzystwa". Jarosław Kaczyński zaatakował swoich głównych politycznych konkurentów. Aleksandrowi Kwaśniewskiemu i Donaldowi Tuskowi zarzucił nielojalność wobec państwa polskiego.
Opozycja, jego zdaniem, manipuluje w mediach. "W świecie wirtualnym i mediów nad nami przewagę mają nasi przeciwnicy, ale my wygrywamy w świecie faktów" - stwierdził Kaczyński.
"Platforma Obywatelska stara się zrzucić winę za masową emigrację na PiS" - mówił. Premier stwierdził, że takie zarzuty to manipulacja, która ma na celu odwrócenie uwagi od winy polityków PO, którzy uczestniczyli w prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, doprowadzając do ich upadku i wzrostu bezrobocia.
Na zakończenie przemowy cała sala odśpiewała Jarosławowi Kaczyńskiemu gromkie "Sto lat".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!