Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Kaczyński: Albo PiS, albo PZPR

2007-11-05 | Ostatnia aktualizacja: 17:51 | Komentarze: 0 | skomentuj
"Liberałowie chcą wrócić do koryta"

"Liberałowie chcą wrócić do koryta" / Inne

"LiD to już trzecia nazwa tej partii, ale to wciąż PZPR" - mówił na konwencji PiS w Szczecinie premier Jarosław Kaczyński. Zdaniem premiera są tylko dwie możliwości: z jednej strony jest Prawo i Sprawiedliwość, a z drugiej koalicja PO i LiD.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Według premiera taka koalicja powyborcza Platformy Obywatelskiej i LiD jest właściwie przesądzona. Zapobiec może jej jedynie dobry wynik Prawa i Sprawiedliwości. "Czy Donald Tusk w latach 2001-2002, kiedy rządził Miller i Belka był taki bojowy jak dzisiaj? Nie. Furiacki atak zaczął się dopiero kiedy my doszliśmy do władzy, kiedy zaczęła się walka o polski interes narodowy" - przekonywał Kaczyński.

"Mamy jasny wybór między dwoma opcjami, ale warto też przypomnieć że dokładnie 2 lata temu mieliśmy okres wielkiej nadziei. Miliony Polaków wierzyły w wielką koalicję. Ta nadzieja w niektórych wciąż trwa i do nich chciałem się zwrócić. Jeśli chcecie, by ta nadzieja wróciła, głosujcie na Prawo i Sprawiedliwość" - mówił do uczestników konwencji Jarosław Kaczyński.

Zdaniem premiera jedynie sukces PiS pozwoli skutecznie walczyć z korporacjami, korupcją i przywilejami. Są - według premiera - jednak i tacy, którzy liczą na to, że wybory przyniosą "marsz do tyłu", do tego co już było, czyli "rządów salonu i towarzystwa". Jarosław Kaczyński zaatakował swoich głównych politycznych konkurentów. Aleksandrowi Kwaśniewskiemu i Donaldowi Tuskowi zarzucił nielojalność wobec państwa polskiego.

Opozycja, jego zdaniem, manipuluje w mediach. "W świecie wirtualnym i mediów nad nami przewagę mają nasi przeciwnicy, ale my wygrywamy w świecie faktów" - stwierdził Kaczyński.

"Platforma Obywatelska stara się zrzucić winę za masową emigrację na PiS" - mówił. Premier stwierdził, że takie zarzuty to manipulacja, która ma na celu odwrócenie uwagi od winy polityków PO, którzy uczestniczyli w prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, doprowadzając do ich upadku i wzrostu bezrobocia.

Na zakończenie przemowy cała sala odśpiewała Jarosławowi Kaczyńskiemu gromkie "Sto lat".

Przemysław Średziński, Iar
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «