Cięty język Bartoszewskiego dzieli polityków
Nie milkną echa ostrej krytyki prof. Władysława Bartoszewskiego pod adresem rządzących. Na wczorajszej konwencji PO z jego ust padły słowa o "dyplomatołkach" i "psychicznych dewiantach u władzy". Politycy są mocno podzieleni w ocenie tej przemowy.
- Bartoszewski: PiS szmaci Rzeczpospolitą
- Bartoszewski: Matołek nie może kierować dyplomacją
- Wszyscy chcą Bartoszewskiego
- Bartoszewski: Jestem pewien, że wybory w Polsce będą uczciwe
- Bartoszewski: Wszystko z głowy i serca
- Bartoszewski: Polskę stać jeszcze na suwerenną politykę zagraniczną
- Bartoszewski: Rządzą zakompleksieni dewianci
- PO złoży protest w sprawie TVP 3
- Bartoszewski: My tylko wypełnialiśmy żołnierską przysięgę
- "Wolę grabarzy od lekarzy z ulicy Barskiej"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Kategorycznie wypraszam sobie rządzenie Polską przez niekompetentnych ludzi, działaczy partyjnych, niekompetentnych dyplomatołków" - oburzał się prof. Bartoszewski na spotkaniu wyborczym Platformy Obywatelskiej w Krakowie. "Nie można wierzyć frustratom i dewiantom politycznym, którzy swoje kompleksy odreagowują na narodzie. Polska potrzebuje rządu, a nie nierządu!" - apelował.
Te słowa zniesmaczyły Tadeusza Cymańskiego (PiS). "Są niedopuszczalne" - ocenił, choć od razu zastrzegł, że Władysław Bartoszewski to człowiek zasłużony o pięknym życiorysie. "Ta wypowiedź, niestety, dzieli Polaków. Bardzo ostro dzieli, a autorytet to jest ktoś, kto w trudnych momentach nawołuje do spokoju, szuka nici, która mogłaby ludzi łączyć" - stwierdził poseł PiS.
Zupełnie innego zdania jest obecna opozycja. Bronisław Komorowski (PO) przyznał, że prof. Bartoszewski i tak zareagował bardzo łagodnie.
"Oskarżenie Polski, że większość jej ministrów spraw zagranicznych była agentami sowieckimi, jest obrazą i zdrowego rozsądku i jedynego autorytetu tej klasy, jakim jest prof. Bartoszewski" - powiedział Komorowski, przypominając zeszłoroczną wypowiedź Antoniego Macierewicza w Telewizji Trwam. Obecny szef Kontrwywiadu Wojskowego i kandydat do parlamentu z listy PiS przyznał wprost, że większość ministrów spraw zagranicznych to byli agenci sowieckich służb specjalnych.
Wojciech Olejniczak, lider Lewicy i Demokratów, nie widzi nic złego w ostrym wystąpieniu prof. Bartoszewskiego. "Profesor znany jest z takich wypowiedzi" - twierdzi Olejniczak. "Takie sformułowania mogą być wypowiedziane tylko przez taki autorytet, jak prof. Bartoszewski, bo gdyby były wypowiedziane przez kogoś innego, byłaby niezła afera" - podsumował lider LiD.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!