Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Marcinkiewicz pomaga Platformie w Krakowie

2007-11-05 | Ostatnia aktualizacja: 17:52 | Komentarze: 0 | skomentuj
2007-03-08, Londyn, Kazimierz Marcinkiewicz, dyrektor EBOiR, w drodze do pracy. stacja metra Liverpool Street.fot. Adam Kardasz

2007-03-08, Londyn, Kazimierz Marcinkiewicz, dyrektor EBOiR, w drodze do pracy. stacja metra Liverpool Street.fot. Adam Kardasz / Inne

Jak zapowiadał, tak zrobił. Kazimierz Marcinkiewicz wyrwał się z Londynu, żeby wesprzeć pierwszego kandydata PO na liście w Krakowie. Wystąpił na konferencji Jarosława Gowina. Marcinkiewicz wciąż jednak nie zdradza, czy opuścił PiS. Jednak z jego ostatnich słów wynika, że tak się stało.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Chcę nadal współpracować z PiS" - deklaruje Kazimierz Marcinkiewicz, ale pod Wawelem pomaga Jarosławowi Gowinowi z Platformy, a nie "jedynce" na liście Prawa i Sprawiedliwości, czyli Zbigniewowi Ziobrze. Były premier konsekwentnie unika też jasnej odpowiedzi na pytanie, czy wciąż jest członkiem partii Jarosława Kaczyńskiego. Jednak z jego dosyć klarownych sugestii wynika, że jego drogi z PiS rozeszły się.

Mimo to Marcinkiewicz przekonywał na wspólnej konferencji z Gowinem, że po wyborach powinna powstać koalicja PO-PiS. Jego zdaniem, programy obu ugrupowań uzupełniają się. Był szef rządu jest o tym przekonany do tego stopnia, że jest w stanie sobie wyobrazić nawet gabinet, w którym zasiądą obok siebie Jarosław Kaczyński i Donald Tusk.

Z kolei Jarosław Gowin kilka razy dziś powtórzył, że koalicja Platformy Obywatelskiej z Lewicą i Demokratami po wyborach jest mało prawdopodobna. Tłumaczył, że jego partia jest umiarkowanie prawicowa, dlatego opowiada się za obniżeniem podatków. "LiD to lewica, a lewica zawsze chce wyższych podatków" - wyjaśniał różnice dzielące te dwa opozycyjne ugrupowania.

Bartłomiej Bajerski, Iar
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «