46 proc. poparcia i samodzielne rządy PO
Platforma poszybowała. Sondaż TNS OBOP dla DZIENNIKA, przeprowadzony dzień po debacie Tusk-Kaczyński, daje PO najlepszy wynik w historii: 46 procent poparcia. To 236 mandatów - o pięć więcej niż trzeba, by samodzielnie stworzyć rząd.
- Platforma - 44 procent, PiS - 33 procent
- Ludowcy dogonili LiD
- PiS zdobywa coraz większe poparcie
- Sondaż dla DZIENNIKA: PO - 39 procent, PiS - 33
- Sondaż dla DZIENNIKA: PO - 45 proc., PiS - 32
- Duże miasta dla Platformy
- Kiedy powinniśmy opuścić Irak?
- PiS odzyskuje koszulkę lidera
- Wciąż remis między PiS i Platformą
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ale to nie koniec dobrych wiadomości dla PO. Jej najbardziej prawdopodobny koalicjant, PSL, spokojnie przekracza w naszym badaniu wyborczy próg i z wynikiem 7 proc. poparcia zdobywa w Sejmie 22 mandaty.
Analiza badania wskazuje, że zysk PO to głównie wyborcy, którzy odpłynęli od Lewicy i Demokratów. LiD ma 11 proc. poparcia i traci od ostatniego sondażu DZIENNIKA aż 4 pkt.
Partia Jarosława Kaczyńskiego może liczyć na 32 proc. poparcia. PiS musi gonić, a to zapowiada tylko zaostrzenie kampanii. Czy ma szansę na odrobienie straty? "Ma, ale będzie ciężko. Tu nie chodzi tylko o debatę. Widać wyraźnie, że kampania PiS siadła. Szczyt formy tej partii przyszedł 10 dni za wcześnie" - zwraca uwagę politolog Marek Migalski.
Wygląda więc, że na piątkowej debacie Tusk - Kaczyński lider PO wygrał dużo mocniej, niż się spodziewał. Radosław Sikorski na konwencji PO w Warszawie dał upust nastrojowi triumfu. "Jeszcze jedna bitwa, dorżniemy watahy" - radował się, nawiązując do przebiegu piątkowego pojedynku.
Cień tego starcia mocno przyćmiewał także weekendowe wiece Prawa i Sprawiedliwości. W niedzielę premier się rozchorował i nie wziął udziału w partyjnej konwencji. Z Tuskiem próbował polemizować minister zdrowia Zbigniew Religa kandydujący z list PiS. Atakował lidera PO. Tłumaczył, że małe zarobki pielęgniarek to także wina niektórych polityków PO.
"PiS goni w piętkę" - ocenia politolog Anna Materska-Sosnowska. Według niej, problemem partii Kaczyńskiego jest to, że "dotknęła sufitu". "Osiągnęła już maksymalne poparcie i trudno jej coś więcej pozyskać" - uważa.
Jednak w przekonaniu ekspertów PiS tak łatwo się nie podda. "Platforma zyskała na chorobie filipińskiej Kwaśniewskiego, ale sądzę, że LiD nadrobi szybko tę stratę" - twierdzi jeden ze strategów PiS, Adam Bielan. Nastroje triumfu w PO próbuje z kolei tonować sekretarz generalny partii Grzegorz Schetyna. "To tylko sondaże. Wiemy, że nic nie jest jeszcze przesądzone" - mówi.
Ale siłę sondaży widać było wczoraj wyraźnie. Takich braw i takiej wiary w Tuska dawno nie było widać w szeregach PO. Partia jakby złapała wiatr w żagle. Ale równie mocno uderzyło w weekend PiS, jakby świadome ryzyka po debacie. Premier straszył w sobotę, że koalicja III RP chce wrócić do koryta. Z kolei na Śląsku, w zastępstwie premiera, do walki zagrzewał jak kiedyś Michał Kamiński, którego przez ostatnie dwa tygodnie w kampanii nie było.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!