LiD wie, że Kwaśniewski pogrąża lewicę

18.12.2005 WarszawaRada Krajowa SLD na ul. Rozbrat.n/z prezydent Aleksander Kwasniewski, Wojciech Olejniczak przewodniczacy SLDFot. Wojciech Grzedzinski / Inne
Politycy LiD zdenerwowani debatą. Aleksander Kwaśniewski, główna twarz kampanii LiD, miał poprowadzić lewicę do wygranej w wyborach, a jak na razie przegrał debatę z Donaldem Tuskiem - pisze DZIENNIK. "Liczyliśmy, że Aleksander Kwaśniewskiego da z siebie więcej, że bardziej wzmocni LiD, że będzie bardziej energiczny. Trzeba było do debaty wystawić Olejniczaka!" - pojawiają się głosy wewnątrz LiD.
- Sondaż: Debatę wygrał Tusk
- Zaremba: Remis ze wskazaniem na Tuska - za końcówkę
- Kwaśniewski wyprowadził 2,5 mld starych złotych?
- Kwaśniewski mocno poobijany po kampanii
- Kwaśniewski do Tuska: Panie premierze
- "Platforma wygrała dzięki Kwaśniewskiemu"
- Kwaśniewski na kolejnej diecie. Tym razem wegetariańskiej
- Kwaśniewski kreśli czarny scenariusz dla strefy euro. "Efekt domina"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Najpierw wpadka z alkoholem na Ukrainie, potem niedyspozycja w Szczecinie związana z rzekomym "wirusem filipińskim". Do tej pory politycy lewicy stali murem za Aleksandrem Kwaśniewskim. Tak było do wczoraj. Jednak przegrana w debacie z Donaldem Tuskiem przelała czarę goryczy. Politycy LiD coraz głośniej mówią, że są Kwaśniewskim rozczarowani i wytykają mu błędy.
A rozliczać byłego prezydenta zaczął nawet jeden z największych jego sprzymierzeńców Ryszard Kalisz. "Aleksander Kwaśniewski popełnił błąd utwierdzając Donalda Tuska w przekonaniu, że wygra wybory" - wypalił w TVN 24 poseł SLD. I dodał, że na cztery dni przed wyborami pytanie o to, czy po wyborach szef PO stanie na czele rządu, było niepotrzebne.
I to wystarczyło. Po tych słowach pojawiły się kolejne nieprzychylne dla Kwaśniewskiego komentarze. Ostro potraktował Kwaśniewskiego Piotr Gadzinowski. Komentując poniedziałkową debatę, poseł SLD napisał na swoim blogu: "Tusk prezentował się jako prężny, tryskający energią lider formacji prącej do władzy. [...] Kwaśniewski mówił jak adwokat swojej formacji. Doświadczony, kompetentny, ale nie lider. Jedynie były lider".
Zdaniem Gadzinowskiego u Kwaśniewskiego zabrakło przekonania do tego, co robi: "Bo po co wystawiać się na drwiny, ponownie na codzienne monitorowanie medialnych kamer, kiedy można skosztować uroku bycia szczęśliwym dziadkiem? Może lepiej byłoby, gdyby zamiast Kwaśniewskiego wystąpił młody Olejniczak? Nie błyszczałby tak doświadczeniem politycznym, ale energią na pewno" - zastanawia się Gadzinowski. I radzi kolegom: "A młodzi liderzy i stary Marek Borowski też nie powinni już protezować się Aleksandrem Kwaśniewskim. Zamiast wynajmować »twarz« czy adwokata do debat, sami powinni stawać w szranki".
Jakie błędy wytykają Kwaśniewskiemu inni liderzy LiD? Janusz Onyszkiewicz szef PD uważa, że były prezydent powinien wypomnieć Tuskowi programową bliskość z PiS. I zaznacza: szkoda, że nie wykorzystał wszystkich swoich możliwości.
Z kolei lider SdPl Andrzej Celiński ma pretensje do byłego prezydenta o to, że do tej pory nie przedstawił swojego pomysłu na przyszłą Polskę. I dodaje: "Dzisiaj mieć pretensje tylko do Kwaśniewskiego, że nie udało się wznieść projektu LiD tak wysoko, jak niektórzy sobie marzą, to jest to trochę dziecinne".
Jak krytykę byłego prezydenta przyjmuje jego najbliższy współpracownik Waldemar Dubaniowski? "Cóż, odwaga widać staniała" - mówi krótko. Inny nasz rozmówca z otoczenia Kwaśniewskiego przypomina, że to nie były prezydent przyszedł do liderów LiD z ofertą, że może im pomóc. Przeciwnie, to oni przyszli z prośbą do Kwaśniewskiego. "Oni błagali go: Olek, musisz być z nami, musisz! Ale współpracy z nim nie chcieli. Chcieli mieć tylko jego twarz, ale żeby się, broń Boże, nie wtrącał" - mówi z rozgoryczeniem nasz rozmówca.
I wypomina liderom LiD, że nie pozwolili, by do Rady Programowej weszli zamiast partyjnych działaczy autorytety. "Można było zawalczyć o prawdziwie duże nazwiska, takie jak prof. Wiktor Osiatyński czy Bronisław Geremek. Ale partie tworzące LiD zdecydowały inaczej. Wszyscy liderzy pchali się do tej rady" - podkreśla nasz informator. "Były różne pomysły, mieli nam pomagać ludzie o znanych nazwiskach i z jakimś dorobkiem. Nawet ktoś z otoczenia Lecha Wałęsy. Ale Olejniczak nie rozumiał, że na tym polega robienie kampanii" - dodaje.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!