Wszyscy ludzie Donalda Tuska
Harcerz, koszykarz, polonistka... - "Fakt" prześwietlił ludzi, którzy grają w drużynie Donalda Tuska. To oni za kilka tygodni zajmą najważniejsze gabinety w państwie. Na ten moment niektórzy z nich czekali nawet kilkanaście lat.
Silni, zwarcie i gotowi na wszystko. Tacy ludzie, jak Grzegorz Schetyna czy Bronisław Komorowski, razem z Tuskiem budowali potęgę Platformy i znosili polityczne upokorzenia, będąc w opozycji. Złośliwi mówią o nich "dwór", a Schetynę nazywają nawet kardynałem Richelieu.
Jest w tym sporo prawdy - uważa "Fakt". Ten polityk z Wrocławia, szef Niezależnego Zrzeszenia Studentów na Uniwersytecie Wrocławskim, jest najwierniejszym kompanem Donalda Tuska. Znają się jak łyse konie. Spotkali się w 1990 roku. Tusk potrzebował wtedy kogoś, kto zbuduje we Wrocławiu struktury Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Schetyna zapisał się do KLD i wciągnął do partii kolegów z dawnego wrocławskiego NZS. Potrafi doskonale rozgrywać, jest świetnym organizatorem, ale sami woli zostawać w cieniu. Do czasu. W nowym rządzie może zostać ministrem spraw wewnętrznych.
Ministerialna fucha to nie pierwszyzna dla Bronisława Komorowskiego - był już ministrem obrony. Ale w nowym rozdaniu Komorowski stanie zapewne na czele całego Sejmu. Ma spore doświadczenie - dotąd był wicemarszałkiem. Do rządowych stanowski szykują się za to Julia Pitera i Zbigniew Chlebowski. Pitera, specjalistka od walki z korupcją jeszcze z czasów, gdy była radną Warszawy, może objąć resort sprawiedliwości. Chlebowski zaś to spec od finansów, być może przyszły szef resortu gospodarki. Najmłodszy w tym gronie jest Sławomir Nowak. To on był współautorem zwycięskiej kampanii PO i odpowiadał za wizerunek lidera PO. Czy teraz wystarczy mu stanowisko rzecznika rządu? - zastanawia się "Fakt"





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!