Bartoszewski nie chce zastąpić Fotygi
Donald Tusk chciał, by profesor Władysław Bartoszewski został ministrem spraw zagranicznych. Jednak profesor odmówił. W tej sytuacji szefem MSZ najpewniej zostanie Radosław Sikorski. Bartoszewski będzie doradcą premiera Tuska.
- Bartoszewski: Matołek nie może kierować dyplomacją
- Bartoszewski: Nie chcę Polski, której musiałbym się wstydzić
- Bartoszewski: PiS szmaci Rzeczpospolitą
- Szef PO rozmawia z Pawlakiem o koalicji
- Marcinkiewicz namawia Tuska, by dał Sikorskiemu MSZ
- Bartoszewski: Sikorski dobry i w MON, i w MSZ
- Nowy rząd poznamy we wtorek
- Bartoszewski doradcą premiera Tuska?
- Bartoszewski: Dwa lata temu popełniłem błąd
- Bartoszewski wchodzi do rządu Tuska
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Profesor Bartoszewski jest doskonałym kandydatem, to wybitna postać. Jednak z tego, co słyszałem, nie zgodzi się" - przyznaje w rozmowie z dziennikiem.pl Bronisław Komorowski z Platformy. "Ja nie wchodzę do rządu. Spekulacje są zbyteczne. Nie mam w moim wieku zamiaru kandydować na jakiekolwiek stanowisko ministerialne" - potwierdził sam Władysław Bartoszewski w rozmowie z RMF FM.
Tusk nie ukrywa, że jutro jest umówiony na poważną rozmowę z Radosławem Sikorskim, byłym szefem MON w rządzie PiS. "Na pewno, jeśli wszystko dobrze pójdzie, pan Radek Sikorski będzie ministrem tego rządu" - ma nadzieję przyszły premier.
Lider PO zaproponował profesorowi Bartoszewskiemu stanowisko ministerialne dziś na prywatnym spotkaniu. W ten sposób chciał mu podziękować i wyrazić wdzięczność za pomoc kampanii wyborczej Platformy, w którą ten 85-letni polityk i były minister spraw zagranicznych mocno się zaangażował.
Profesor nie szczędził ostrych słów pod adresem Prawa i Sprawiedliwości, a szczególnie polityki zagranicznej rządu Jarosława Kaczyńskiego. "Koziołek Matołek był sympatyczny, ale nie chciał prowadzić polityki zagranicznej" - drwił na jednej z konwencji PO. W ten humorystyczny sposób krytykował działania szefowej MSZ Anny Fotygi. Jak tłumaczył, nie mógł spokojnie patrzeć na pogarszające się stosunki Polski z Niemcami i Rosją. "Obiecywałem sobie, że jak dociągnę do 85 lat, to się uspokoję. Nie umiem. Taki już jestem staruszek wesoły" - żartował.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!