Ziobro zostawia "wtyczki" w resorcie sprawiedliwości
Zbigniew Ziobro chce zachować wpływy w ministerstwie sprawiedliwości. Dlatego na gwałt - tuż przed odejściem z resortu - promuje na wysokie stanowiska swoich zaufanych ludzi. Przyszły minister nie będzie mógł ich usunąć - alarmuje "Newsweek".
- Ziobro załatwił swojemu zastępcy ciepłą posadę
- Bunt w resorcie sprawiedliwości
- Ziobro będzie wicemarszałkiem Sejmu?
- Prokuratorzy zbierają kwity na Ziobrę
- Dawnego szefa ABW czeka zsyłka
- Wiceminister z PiS komunistycznym zbrodniarzem?
- Ziobro na odchodne awansuje Kryżego?
- Prezes PiS przegrał w sądzie z "Wyborczą"
- Były esbek przesłuchiwał działaczy Platformy
- Ziobro: Prokuratorzy grają pod nową władzę
- Prokurator odszedł, bo miał dość nacisków
- Sekretarka obiecywała złagodzenie wyroków sądowych
- Zaufany człowiek Ziobry ma kłopoty
- Szef ABW odejdzie już jutro
- Tajne akta wyjeżdżają z ABW
- Prokurator uniknie kary za blokowanie śledztwa
- PO: Ziobro i Macierewicz obsadzają państwowe spółki
- Święczkowski nie jest już szefem ABW
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zaufani ministra Zbigniewa Ziobry w pośpiechu wspinają się w hierarchii prokuratorskiej na stanowiska. Według rozmówców "Newsweeka", jest niemal pewne, że do Prokuratury Krajowej, jeszcze przed dymisją rządu, trafią: obecny szef ABW Bogdan Święczkowski oraz jego zastępca Grzegorz Ocieczek. Ziobro publicznie zasugerował też, że w Prokuraturze Krajowej znajdzie się miejsce dla wiceministra Andrzeja Kryże.
Te awanse to gwarancja nietykalności dla zainteresowanych, bo tytuł i funkcja prokuratora Prokuratury Krajowej mogą być odebrane jedynie wyrokiem sądu dyscyplinarnego. Taki urzędnik ma zagwarantowane dożywotnie wynagrodzenie (obecnie ok. 15 tys. zł plus dodatki funkcyjne oraz za staż pracy). Liczba etatów w Prokuraturze Krajowej jest ograniczona i nowy minister będzie miał niewielkie możliwości doboru współpracowników.
Nerwowe ruchy kadrowe trwają także na niższych szczeblach prokuratorskiej kariery. Tylko lęk przed ujawnieniem skandalu sprawił, że warszawscy prokuratorzy wycofali się z pomysłu zaopiniowania na stanowisko prokuratora Pawła Wilkoszewskiego, byłego asystenta Zbigniewa Ziobry. Wilkoszewski jest wprawdzie od roku prokuratorskim asesorem, ale według wytycznych resortu sprawiedliwości przed awansem prokuratorskim asesor powinien przepracować minimum trzy lata.
Minister Ziobro to pojętny uczeń Lecha Kaczyńskiego, który - odchodząc ze stanowiska ministra sprawiedliwości - też awansował najbardziej zaufanych prokuratorów - przypomina "Newsweek". To była słynna "noc cudów" w ministerstwie, kiedy awans na prokuratora Prokuratury Krajowej otrzymał Józef Giemza, obecnie szef Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie. Awansowani zostali też inni prokuratorzy, zaangażowani w słynne śledztwo przeciwko dziennikarzom.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!