Giertych ruszył na wielkie zakupy
Perfumerie, księgarnie, wizyty w salonach fryzjerskich i dyskretny chłód wielkich centrów handlowych. Tak właśnie wolny od polityki czas spędza Roman Giertych. Pieniędzy na zbytki mu nie brakuje. Z samej odprawy poselskiej dostanie blisko 30 tys. zł. Oczywiście zrzucą się na to wszyscy Polacy - pisze "Fakt".
- Lektury Giertycha wylądują w koszu
- Zapłacimy trzy miliony za pożegnanie rządu
- Lepper i Giertych pożegnają się z Sejmem
- Roman Giertych: Odchodzę z polityki
- Skarbówka przesłucha Giertycha
- Prokurator zajął się willą Giertycha
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Chociaż nie dostał się do parlamentu, a jego partia z kretesem przegrała w wyborach, Giertych nadal pławi się w luksusach za pieniądze podatników - donosi "Fakt". Gdy zwykli Polacy ledwo wiążą koniec z końcem, on spokojnie wydaje złotówki. W ramach odprawy po swoim posłowaniu już w przyszłym tygodniu jego portfel wypcha blisko 30 tys. zł.
A ile dostał, opuszczając stanowisko ministra edukacji narodowej? - zastanawia się "Fakt". Tego nie wiedzą nawet w resortowych kadrach. Jedno jest pewne. Takich pieniędzy większość obywateli nigdy nawet nie widziała.
Ale co tam rodacy, gdy Giertycha ogarnia zakupowy szał. Najpierw wizyta w salonie fryzjerskim, a potem wycieczka wraz z żoną Barbarą do ekskluzywnego centrum handlowego Arkadia w stolicy. Wizyta w perfumerii, licznych sklepikach i Empiku. Giertych musiał się wyszaleć, bo miał pewnie świadomość, że to już jedne z ostatnich zakupów, jakie robi na konto Polaków - twierdzi "Fakt".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!