"Nie sądzę, by odwołano mnie z powodów politycznych"
Prezydent najwidoczniej zmienia koncepcję co do Rady Bezpieczeństwa Narodowego - tak ustępujący marszałek Senatu Bogdan Borusewicz skomentował w TVN24 decyzję Lecha Kaczyńskiego o odwołaniu go z Rady. Podkreślił, że - jego zdaniem - nie ma tu powodów politycznych.
- Borusewicz ma być marszałkiem Senatu
- Fotyga chce zaporowych wiz dla wschodnich sąsiadów
- Prezydent pozbył się marszałka Senatu
- Borusewicz: Kolejne wybory już w styczniu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Prezydent zmienia koncepcję Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Może na bardziej prywatną" - zastanawiał się Borusewicz. Podkreślił, że prezydent ma swobodę powoływania i odwoływania członków. Na pytanie, czy decyzja Lecha Kaczyńskiego może mieć związek z tym, że marszałek Senatu w wyborach stanął po stronie PO, Borusewicz odpowiedział: "Nie sądzę".
Informacja o tym, że marszałek Senatu został odwołany z Rady Bezpieczeństwa Narodowego, nadeszła wczoraj. Jednak Kancelaria Prezydenta nie podała żadnego uzasadnienia tej decyzji. Sam Borusewicz - jak twierdzi - o wszystkim dowiedział się z mediów. Nie dostał żadnego oficjalnego pisma na ten temat.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego doradza prezydentowi w sprawach bezpieczeństwa państwa. Jednak jej opinie nie są dla prezydenta wiążące. W skład Rady wchodzą teraz: premier Jarosław Kaczyński, marszałek Sejmu Ludwik Dorn, szef MSWiA Władysław Stasiak, minister spraw zagranicznych Anna Fotyga i minister obrony narodowej Aleksander Szczygło.
Bogdan Borusewicz w tych wyborach startował do Senatu w barwach PO. Mówi się, że ponownie ma zostać marszałkiem wyższej izby polskiego parlamentu. W wyborach prezydenckich dwa lata temu popierał z kolei Lecha Kaczyńskiego.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!