Zapłacimy trzy miliony za pożegnanie rządu
Tacy to mają klawe życie - uważa "Fakt". Premier, ministrowie i ich najbliżsi współpracownicy, czyli w sumie ponad sto osób, otrzymają na odchodne sute odprawy. Z naszych pieniędzy wypłacą sobie w sumie prawie 3 miliony złotych.
- PiS umorzył dług partii Kaczyńskiego
- Lepper wrócił na rancho
- Prezydent przyjął dymisję premiera
- Gosiewski wrócił na szefa klubu PiS
- Giertych ruszył na wielkie zakupy
- Gosiewski od dziś rządzi klubem PiS
- Wysokie nagrody za śledztwo w sprawie kardiochirurga
- Prezesi z politycznych nominacji mogą stracić odprawy
- Ostatni gest premiera Kaczyńskiego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z wicepremierowych odpraw żyją jeszcze byli wiceszefowie rządu Andrzej Lepper i Roman Giertych. Obydwaj dostali już po 38 tysięcy złotych. A wczoraj posypały się nie gorsze pieniądze. Premier Jarosław Kaczyński podał swój rząd do dymisji.
Odchodzą ministrowie, odchodzą też ich najbliżsi współpracownicy, czyli sekretarze i podsekretarze stanu. W sumie pracę traci ponad sto osób. Dla zwykłego Polaka utrata etatu to życiowy kataklizm. Bo bezrobotni zostają bez grosza na życie. Ale nie dotyczy to polityków. Każdy z nich dostanie pokaźną odprawę: od 10 do nawet ponad 40 tysięcy złotych - wylicza "Fakt".A wysokość tej odprawy nie jest uzależniona od sukcesów na danym stanowisku, tylko od okresu sprawowania funkcji.
Politykowi, który piastował urząd ponad rok, przysługuje odprawa w wysokości trzech miesięcznych pensji. Ale wystarczy nawet kilka tygodni w ministerialnym urzędzie, by już otrzymał odprawę w wysokości miesięcznej pensji - pisze "Fakt".
A rządowa wypłata to kwota nieosiągalna dla przeciętnego Polaka. Podstawowa pensja brutto premiera wynosi dokładnie 14 160 zł, wicepremiera 12 605 zł, ministrów 12 260, sekretarzy stanu 10 533 zł, a podsekretarzy 9670 zł. A do tych sum doliczane są jeszcze dodatki, np. za wysługę lat.
Odprawy to jedno, ale premierowi, jego zastępcom i niektórym ministrom przez kolejne trzy miesiące przysługuje ochrona BOR - przypomina "Fakt".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!