Lipiec: Padłem ofiarą konkurencji między ABW a CBA
Były minister sportu Tomasz Lipiec stara się bronić przed podejrzeniami. Twierdzi, że jego zatrzymanie to jedynie wynik konkurencji między ABW a CBA. Ale CBA odpiera atak. "Ta linia obrony mu nie pomoże. Dowody w jego sprawie są miażdżące" - mówi informator "Rzeczpospolitej".
- Lipiec nie wyjdzie z więzienia
- Tomasz Lipiec współpracował z ABW
- Ziobro: To Marcinkiewicz odpowiada za Lipca
- Czy wiceszef ABW zdradził tajemnice państwowe?
- Byłemu ministrowi sportu grozi 10 lat
- Minister Lipiec jak szef szajki gangsterów
- Premier pozwolił ABW niszczyć akta
- Były minister sportu miał wziąć ponad 100 tys. zł łapówki
- Oszuści obiecujący kontrakty na Euro 2012 w rękach CBA
- Kamiński: Mogę ponieść konsekwencje działań CBA
- Prokuratorzy zeznają: Były naciski w sprawie Lipca
- Marszałek: Plusy i minusy CBA
- Ich już nie zobaczymy na sportowych arenach
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Lipiec twierdzi, że o sprawie korupcji w COS informował m.in. szefów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Bogdana Święczkowskiego i Grzegorza Ocieczka, a także Tomaszowi Malarzowi, który odpowiadał w ministerstwie za kontrole, a poprzednio pracował właśnie w ABW - pisze "Rzeczpospolita".
Źródła "Rz" w Agencji potwierdzają, że istotnie Lipiec spotykał się z szefostwem ABW. Jednak informacje, jakie przekazywał, nie dotyczyły korupcji w COS, ale innych spraw - mówi gazecie jeden z oficerów. Potwierdza, że Ministerstwo Sportu rzeczywiście było przedmiotem zainteresowania ABW.
"Zgromadziliśmy olbrzymią wiedzę o nieprawidłowościach w resorcie. Dość powiedzieć, że 90 proc. materiałów, na jakich pracuje CBA, to dowody zebrane przez ABW" - mówi informator "Rzeczpospolitej". Twierdzi też, że rozmowy Lipca z szefostwem Agencji nie dotyczyły spraw związanych z korupcją w Centralnym Ośrodku Sportu, lecz nieprawidłowości przy mistrzostwach w piłce nożnej Euro 2012.
"Lipiec przyjął linię obrony, która mu nie pomoże. Dowody, jakie zgromadzono w jego sprawie, są zbyt miażdżące" - mówi "Rzeczpospolitej" anonimowy oficer CBA.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!