Wysokie nagrody za śledztwo w sprawie kardiochirurga
Od pięciu do dziesięciu tysięcy złotych. Takie nagrody minister Zbigniew Ziobro dał prokuratorom ze specjalnej grupy ścigającej doktora Mirosława G. Wyróżnienia dostało czterech najgorliwszych śledczych, w tym ten, który postawił lekarzowi zarzut zabójstwa - twierdzi "Życie Warszawy".
- Ziobro: Prokuratorzy grają pod nową władzę
- Ziobro załatwił swojemu zastępcy ciepłą posadę
- Zapłacimy trzy miliony za pożegnanie rządu
- Zastępczyni Ziobry: Nie łączcie mnie z doktorem G.
- Doktor G. kazał odłączyć pacjenta, by zwolnić lekarzy do domu?
- Ziobro przeprosi doktora G.?
- Prokuratorzy zbierają kwity na Ziobrę
- 180 tysięcy złotych za ustalenie, czy dr G. zabił
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Przyznaję, że wśród nagrodzonych są osoby zaangażowane w postępowanie dotyczące kardiochirurga" - mówi "Życiu Warszawy" prokurator krajowy Dariusz Barski. Nie widzi on nic dziwnego w tym, że to akurat ci śledczy dostali nagrody. Pieniądze od ministra najlepsi prokuratorzy dostają co roku. Więc Zbigniew Ziobro postępował zgodnie z tradycją.
Innego zdania jest jednak profesor Piotr Kruszyński. Jak powiedział "Życiu Warszawy", nagrody za śledztwa, które wywołują takie kontrowersje i mają polityczny posmak, są naganne.
Nad sprawą korupcji w Szpitalu MSWiA przy ul. Wołoskiej pracuje od ponad dziesięciu miesięcy specjalny zespół prokuratorów z prokuratury okręgowej. Powołał go minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Trzon grupy stanowiło pięć osób, teraz pracuje w niej aż kilkunastu śledczych.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!