Macierewicz: Beze mnie żołnierze mniej bezpieczni
Antoni Macierewicz nie pojechał do Afganistanu. Wizytę odwołał nowy minister obrony narodowej Bogdan Klich. "To działanie wymierzone w bezpieczeństwo polskich żołnierzy" - oburzał się w Radiu Maryja sam zainteresowany. Zdaniem Macierewicza ta wizyta była niezbędna, a jej odwołanie to po prostu zemsta.
- Macierewicz: Komorowski nie przeszkadzał mafii
- Aneks raportu o WSI mówi o Krauzem i Kulczyku
- Macierewicz będzie... gwiazdą telewizji
- Szef MON: Macierewicz ukrył się przed dymisją
- Jest kandydat na następcę Macierewicza
- Wojskowe archiwum ukryte w pałacu
- Sikorski: Macierewicz w Sejmie to rusyfikacja państwa
- Śledczy sprawdzą, czy Macierewicz złamał prawo
- Tusk rozwiąże komisję weryfikacyjną WSI
- "Czy geodeta może być dobrym ministrem skarbu?"
- Macierewicz: Są w raporcie, niech się tłumaczą
- Macierewicz na celowniku sejmowej speckomisji
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bogdan Klich nie tylko powstrzymał wyjazd Macierewicza do Afganistanu. Przede wszystkim odwołał go z funkcji wiceministra obrony. W ten sposób całkowicie pozbawił Macierewicza jakiegokolwiek wpływu na wojskowe służby specjalne.
Macierewicz, który do końca przekonywał wszystkich, że i tak pojedzie dziś do Afganistanu, w Radiu Maryja stwierdził, że został cofnięty z lotniska wraz z całą misją kontrwywiadu. Miała ona - jak wyznał - "dokonać analizy ochrony informacji niejawnych i szeregu innych kwestii". Według niego, sytuacja wymagała jego obecności w Afganistanie.
"Muszę powiedzieć, żartobliwie rzecz biorąc, iż zastanawialiśmy się, czy to nie jest tak, że obawiano się, że będziemy w Afganistanie jakieś akty dokonywali przeciwko rządowi pana Tuska. To oczywiście bardzo absurdalne i tylko humorystycznie można o czymś takim mówić" - żartował Macierewicz w Radiu Maryja.
Dotychczasowy szef MON i przełożony Macierewicza, Aleksander Szczygło, nie chciał komentować decyzji Klicha. Powiedział tylko, że ludzi nie powinno się oceniać wyłącznie na podstawie emocji.
Na stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Macierewicza powołał premier Kaczyński pod koniec października, na wniosek Szczygły. Miał on koordynować pracę wojskowych służb specjalnych.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!