Minister Tuska "zawiózł wódkę tatowi"
O ministrze bez teki w rządzie Tuska - Zbigniewie Derdziuku - krążą legendy. W swej piosence umieścił go Kazik Staszewski. Muzyk krytykuje polityka, że na studiach - choć sam nie pił - nie dzielił się z innymi kartkami na wódkę - podaje tvn24.pl. "No daj mi Derdziuk wódki, no co ci to stanowi? Ja nie mogę, muszę zawieźć tatowi" - śpiewał Kazik.
- Nowy prezes ZUS "zawiózł wódkę tatowi"
- Kazik: Dozorca mego kraju jest kretynem
- Prezydent do Tuska: Życzę spełnienia obietnic
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Obecny minister studiował socjologię na Uniwersytecie Warszawskim razem z Kazikiem Staszewskim. Ten kilka lat później upamiętnił Derdziuka w piosence "No speaking inglese" z płyty "Las Maquinas de la Muerte".
Później piosenkarz opisał nowego ministra w wywiadzie dla pisma muzycznego "Machina": "Nie miałem z nim absolutnie żadnej nici porozumienia. Był to chłopak z łomżyńskiego, gdzieś tam ze wsi i z takim głupim uśmiechem chodził po socjologii. Z jednym z kumpli dużo piliśmy wówczas wódki, a była wtedy na kartki. Podszedłem więc do Zbyszka i mówię: <Daj mi kartkę, nie zmarnuje się, a ja Ci zapłacę>. On z uśmiechem odpowiedział: <Nie mogę, muszę zawieźć tatowi>".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!