Kaczyński zawiesił byłych wiceprezesów PiS
"O zawieszeniu dowiedziałem się od dziennikarzy. To złamanie standardów partii" - burzy się w rozmowie z dziennikiem.pl Paweł Zalewski. Jest jednym z trzech byłych wiceprezesów PiS, których w prawach członków partii zawiesił jej prezes Jarosław Kaczyński.
- PiS nie poinformował Zalewskiego o zawieszeniu
- Ujazdowski: Nie wyląduję w PO
- Kaczyński: Zalewski ma szansę na opamiętanie
- Kaczyński: W PiS jest trudna sytuacja
- Dorn: Konflikt w PiS wykreował Kaczyński
- Dorn chciał zostać szefem klubu PiS
- Zalewski: Są ludzie, którzy chcą się nas pozbyć
- Ujazdowski pełen uznania dla Platformy
- Wiceszefowie PiS odeszli, bo i tak by musieli
- Dorn: Łatwo się mnie nie pozbędziecie
- Dorn: Kaczyński zapłaci ogromną cenę, jeśli wyrzuci mnie z PiS
- Będzie rozłam w PiS?
- Ujazdowski: Sądzi mnie kolega Czarzastego
- Czarzasty do Karskiego: Karolu, my Cię do serca przytulimy
- "W PiS jest strach, który zabija partię"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na to zanosiło się od kilku dni. Ludwik Dorn, Paweł Zalewski i Kazimierz Michał Ujazdowski zostali zawieszeni w prawach członków PiS. Zdecydował o tym sam prezes partii, były premier Jarosław Kaczyński. Trzej byli wiceprezesi zrezygnowali z funkcji, protestując przeciw sposobowi rządzenia PiS.
"Nie znam uzasadnienia tej decyzji" - mówi dziennikowi.pl Paweł Zalewski. I zastrzega, że dopóki go nie pozna, nie będzie sprawy komentował. Według niego, fakt, że najpierw o jego losie dowiedzieli się dziennikarze, to złamanie zasad, bo on sam, gdy decydował się na rezygnację z partyjnej funkcji, powiedział o tym najpierw Jarosławowi Kaczyńskiemu. Nie chciał zdradzić, czy sam zrezygnuje z członkostwa w partii, czy też poczeka na wyrok Koleżeńskiego Sądu Dyscyplinarnego. A ten - zdaniem wielu polityków PiS - jest przesądzony: usunięcie.
Zarzutów wobec trzech zbuntowanych byłych wiceprezesów nie chciał zdradzić Karol Karski, rzecznik dyscypliny PiS. Dodał tylko, że na wniosek prezesa partii wszczął postępowanie dyscyplinarne.
PAP dowiedziała się, że przed podjęciem decyzji Jarosław Kaczyński pytał o zdanie członków Komitetu Politycznego PiS. Kazimierz Ujazdowski określił tę decyzję jako "niesprawiedliwą, bezpodstawną i mającą na celu zablokowanie swobodnej dyskusji o przyszłości partii".
"Tłumienie dyskusji wewnętrznej tworzy zły obyczaj i prawdziwie osłabia Prawo i Sprawiedliwość" - napisał Ujazdowski w swoim oświadczeniu.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!