Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Szef MON: Macierewicz ukrył się przed dymisją

2007-11-17 | Ostatnia aktualizacja: 17:57 | Komentarze: 0 | skomentuj

Cokolwiek dziwne było wczorajsze odwołanie wiceministra MON Antoniego Macierewicza. Pismo o dymisji wręczyli mu... żandarmi. Nie dało się inaczej, bo Macierewicz się ukrył - przyznał w "Sygnałach Dnia" nowy minister obrony Bogdan Klich.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Macierewicz stracił stanowisko chwilę po tym, jak Bogdan Klich objął władzę w MON. To była pierwsza decyzja nowego ministra. Nie mógł jednak wręczyć wiceministrowi pisma o dymisji, bo jak się okazało, Macierewicz nie przyjechał na przekazanie władzy do ministerstwa obrony narodowej. Na poszukiwania Klich wysłał więc żandarmów wojskowych.

Ci rozkaz wykonali. Znaleźli wiceministra i wręczyli akt odwołania. Nowy szef obrony narodowej tłumaczy, że nie dało się inaczej. "Macierewicz ukrył się, zamknął w swoim gabinecie" - przyznaje Bogdan Klich w "Sygnałach Dnia".

Wyjaśnia też, dlaczego cofnął swojemu zastępcy z PiS pozwolenie na wyjazd do Afganistanu. "Macierewicz, jako pracownik resortu, nie miał uprawnień do reprezentowania go poza granicami kraju" - mówi Klich. Wizyta u polskich żołnierzy w Afganistanie byłaby pożegnalną podróżą Antoniego Macierewicza.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «