Szef CBA zaprzecza, że nie chcieli go w UOP
"Ten rodzaj psychiki należy bezwzględnie eliminować ze służb" - mówił "Przekrojowi" były szef MSW Krzysztof Kozłowski. O kim? O obecnym szefie CBA Mariuszu Kamińskim. Według byłych szefów UOP z lat 90., Kamiński miał starać się tam o pracę, ale odrzucono jego podanie. On sam zdecydowanie temu zaprzecza. Twierdzi, że przez myśl mu nie przeszło, by pracować w pełnej esbeków instytucji.
- Kamiński: Mogę ponieść konsekwencje działań CBA
- Pitera: CBA popełniało przestępstwa
- Ruszyło dochodzenie ws. akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa
- CBA balowało w rządowym ośrodku
- PiS sam powoła komisję śledczą do spraw CBA
- Tusk zaczyna majstrować przy specsłużbach
- Pitera: Byłam podsłuchiwana przez kilka miesięcy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O tym, że Mariusz Kamiński chciał pracować w Urzędzie Ochrony Państwa, pisze m.in. "Przekrój". "Uparł się, że zostanie agentem kontrwywiadu" - mówi tygodnikowi Piotr Niemczyk, który był wtedy szefem w biurze analiz i informacji.
Procedura ciągnęła się bardzo długo i w końcu kandydaturę Kamińskiego odrzucono. Pretekstem było podobno nieskończenie przez niego studiów - pracę magisterską obronił dopiero w 1995 roku.
Ale według Krzysztofa Kozłowskiego, pierwszego szefa Urzędu Ochrony Państwa, Kamiński nie dostał się do specsłużby z innego powodu. "Ten rodzaj psychiki należy bezwzględnie eliminować ze służb" - powiedział jedynie tajemniczo. Znajomi wspominają, że Kamiński ciężko przeżył to niepowodzenie - pisze "Przekrój".
Tymczasem obecny szef CBA Mariusz Kamiński zdecydowanie temu wszystkiemu zaprzecza i twierdzi, że nigdy nie starał się o pracę w UOP ani w innych służbach specjalnych.
Według niego, źródłem tych wszystkich kłamliwych informacji jest trójka z byłego kierownictwa tej instytucji: Krzysztof Kozłowski, Wojciech Brochwicz i Piotr Niemczyk.
"Wiedza, jaką posiadałem w tamtym czasie na temat UOP, była przygnębiająca. Nieudolne kierownictwo, brak woli zmian i całkowita dominacja byłych funkcjonariuszy SB sprawiały, że nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło, by złożyć podanie o przyjęcie do funkcjonującej w ten sposób instytucji" - pisze w specjalnym oświadczeniu Mariusz Kamiński.
Jednocześnie szef CBA grozi Kozłowskiemu, Brochwiczowi i Niemczykowi, że dalsze rozpowszechnianie kłamstw na jego temat skończy się na sali sądowej.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!