Koniec sporu o skład komisji ds. służb specjalnych
Platforma wyciągnęła do PiS rękę w sprawie sejmowej komisji ds. służb specjalnych. PO zaproponowała, by w komisji, zamiast pięciu, były tylko cztery osoby. W ten sposób każdy z klubów miałby jednego przedstawiciela. PiS, choć wcześniej skład tej komisji bojkotowało, teraz propozycję PO przyjmuje.
- PiS okopało się w Pałacu
- Jest kandydat na następcę Macierewicza
- Platforma dobierze się do archiwum WSI
- Oficerowie WSI nadal sprawdzani
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O skład komisji PO i PiS kłóciły się od pierwszego posiedzenia Sejmu. PO chciała, żeby komisja miała pięciu członków - dwóch z PO i po jednym z innych klubów. PiS wpadło wtedy we wściekłość. Tłumaczyło, że jest zbyt licznym klubem, by mieć w komisji tylko jednego przedstawiciela. I zapowiedziało bojkot komisji. Nie zgłosiło też żadnej kandydatury do speckomisji.
Dziś PO wyciągnęła rękę do zgody. Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski zaproponował PiS, aby sejmowa komisja liczyła nie pięciu, lecz czterech członków. "To pokazuje, że chcemy porozumienia, chcemy kompromisu" - podkreślił Chlebowski.
Czteroosobowy skład komisji oznaczałby, że każdy klub poselski miałby w speckomisji tylko jednego przedstawiciela.
Szef klubu PiS Przemysław Gosiewski ocenił, że "ta propozycja idzie w dobrym kierunku", i oświadczył, że PiS zgadza się na pomysły PO.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!