Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Miejsce na liście leków refundowanych warte fortunę

2007-11-24 | Ostatnia aktualizacja: 17:58 | Komentarze: 0 | skomentuj

Ponad 40 milionów złotych - tyle rocznie może zarobić francuski producent ivabradyny na dopisaniu specyfiku do listy leków refundowanych, ustaliło "Życie Warszawy". W spisie medykament znalazł się w ostatniej chwili. Jak napisał DZIENNIK, dzięki byłemu wiceministrowi zdrowia, Bolesławowi Piesze.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Obecność na liście leków refundowanych to dla specyfiku na receptę być albo nie być - tłumaczy "Życiu Warszawy" dyrektor generalny dużego koncernu farmaceutycznego w Polsce. Nie chce podać nazwiska, bo, jak tłumaczy, branża nie wybaczyłaby mu zdrady tajemnic.

Dlaczego lista leków refundowanych gwarantuje tak wysokie zarobki? Bo gdy do specyfiku dopłaca państwo, lekarze częściej go przepisują. Inaczej pacjenci nie kupowaliby go, bo jest za drogi.

Zamieszanie wokół listy leków refundowanych dotyczy ivabradyny, która miała się tam znaleźć w ostatniej chwili. Dopisał ją były już wiceminister zdrowia Bolesław Piecha. O sprawie napisał DZIENNIK. Piecha, jak podaje "Życie Warszawy", złożył już wyjaśnienia w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, które bada kulisy powstania listy leków refundowanych.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «