Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Prokurator od Blidy nie będzie ukarany

2007-11-29 | Ostatnia aktualizacja: 17:58 | Komentarze: 0 | skomentuj

Emil Melka, prokurator z Katowic, który twierdził, że był naciskany przez przełożonych podczas śledztwa w sprawie mafii węglowej, nie będzie ukarany dyscyplinarnie. "Potwierdzam, że postępowanie zostało umorzone" - przyznał Melka w rozmowie z DZIENNIKIEM.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Nazwisko prokuratora stało się głośne po śmierci Barbary Blidy. To właśnie on prowadził do jesieni 2006 r. śledztwo w sprawie mafii węglowej, w którym pojawiło się nazwisko byłej posłanki SLD.

W kwietniu tego roku, kilka dni po jej samobójstwie, DZIENNIK napisał, że Melka został odsunięty od śledztwa, bo sprzeciwiał się postawieniu Blidzie zarzutów. W prokuraturze zawrzało. Szef katowickiej prokuratury apelacyjnej Tomasz Janeczek wezwał Melkę i... nagrał rozmowę ze swoim podwładnym.

Janeczek chciał, aby Melka napisał oświadczenie, czy przełożeni na niego naciskali. Melka, który - jak wynika z nagrania - mówił o naciskach, po rozmowie z szefem oświadczył, że żadnych nacisków nie było. Po ujawnieniu treści nagrań przez "Gazetę Wyborczą" Janeczek domagał się kary dla podwładnego.

Rzecznik dyscyplinarny Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku Andrzej Łojkowski nie znalazł jednak powodów, by ukarać Melkę.

Tomasz Szymborski
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «