Kwaśniewski: Jestem po stronie Kaczyńskiego
Wsparcie dla Lecha Kaczyńskiego przyszło z nieoczekiwanej strony. Obecnego prezydenta poparła była głowa państwa - Aleksander Kwaśniewski. Ogłosił, że rację w sporze Radosław Sikorski - Lech Kaczyński ma ten ostatni. Nieobecność Sikorskiego na proszonej wizycie określil krótko: elegancja i savoir vivre wymaga, by Sikorski na spotkanie przyszedł.
- Sikorski tłumaczy się przed prezydentem
- "Jak prezydent zaprasza, to minister przychodzi"
- Sikorski: Czekam na kolejny termin spotkania
- Fotyga: Sikorski powinien znać swoje miejsce
- Szarża Fotygi na rząd
- Saryusz-Wolski: Sikorski powinien przeprosić prezydenta
- Kwaśniewski: Niech premier i prezydent pójdą razem na kolację
- Tędy, Radku, tędy
- Spotkanie prezydent-Sikorski po niedzieli
- Prezydent Kaczyński: PiS popełniał błędy
- Tusk: Sikorskiemu nie brakuje kultury
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Na miejscu Sikorskiego na pewno bym bardzo szybko przeprosił prezydenta za to, że zdarzyło się tak jak się zdarzyło" - powiedział w TVN24 Aleksander Kwaśniewski. "W tej sprawie staję po stronie Lecha Kaczyńskiego" - dodał.
"Moim zdaniem prezydent jako głowa państwa powinien być informowany i zaproszenia od niego powinny być w pełni respektowane" - podkreślił Kwaśniewski.
"Z prezydentem w Polsce jest tak, że kontakt z nim dla wysokich urzędników państwowych jest stosunkowo łatwy. Prezydent mieszka i pracuje w tym samym miejscu. Często nawet późnonocne spotkanie jest możliwe, bo on schodzi z piętra wyżej piętro niżej i rozmowy mogą się toczyć" - tłumaczył.
"Ja nie przyjmuję żadnych wyjaśnień natury technicznej" - dodał. Moim zdaniem, elegancja, savoir vivre i szacunek dla głowy państwa wymaga, żeby te sprawy były bezdyskusyjnie respektowane" - stwierdził.
Kwaśniewski pytany czy Sikorski powinien odłożyć zaplanowane wcześniej spotkanie na nieformalnym posiedzeniu rządu odparł, że minister ma przecież zastępców. "A na pewno można to było zrobić po prostu elegancko, aby Polska o tym nie dyskutowała, bo nie ma powodu dyskutować sprawy, która jest rozstrzygnięta i racja jest tu po stronie prezydenta. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości" -powiedział były prezydent.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!