Dokumenty, które wyciekły z Ministerstwa Zdrowia
Ujawniamy kolejne bulwersujące fakty dotyczące relacji firm farmaceutycznych z Ministerstwem Zdrowia. Jak ustalił DZIENNIK, przedstawiciel firmy Servier otrzymał w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych dokumentację leku produkowanego przez konkurencję, której nie miał prawa oglądać.
- Podejrzana lista leków
- CBA sprawdzi, jak powstała lista leków refundowanych
- PiS i PO chcą zbadać sprawę rejestracji leku
- Nie dopuścił leku. Oskarżyli go o łapówkę
- Piecha: Nie dostałem łapówki ani mieszkania
- Wiceminister Piecha podał się do dymisji
- CBA chce wezwać byłego wiceministra zdrowia
- Robert Pachocki - szara eminencja rynku leków
- Leki refundowane na celowniku CBA
- Miejsce na liście leków refundowanych warte fortunę
- CBA tropi syna wiceministra z PiS
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dokumenty sfotografował, a potem wykorzystał je w rozmowach z wiceministrem Bolesławem Piechą. Namawiał go, by wycofał leki konkurecji z rynku.
Historia ta rozegrała się w marcu. Przedstawicielem Serviera był Robert Pachocki. Dokumentację diosmineksu, leku firmy Lekam, udostępnił mu prawdopodobnie jeden z urzędników. Odpowiednikiem i bezpośrednim konkurentem na rynku dla tego preparatu jest detralex produkowany przez Serviera.
"Napisałem w tej sprawie notatkę służbową, którą przekazałem do resortu zdrowia" - mówi Leszek Borkowski, szef Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych. I potwierdza: Pachocki na terenie urzędu przeglądał dokumenty konkurencji i za pomocą aparatu komórkowego zaczął je fotografować.
Dlaczego prezes URPL nie poinformował o sprawie prokuratury? On sam tłumaczy, że sprawa jest dyskusyjna. W niektórych sytuacjach prawo dopuszcza bowiem możliwość wglądu i kopiowania dokumentów konkurencji. Jednak mogą to być tylko te informacje, które nie są tajemnicą producenta. Borkowski przyznaje, że nie ma pewności, czy Pachocki kopiując dokumenty, miał do tego uprawnienia.
Takich wątpliwości nie ma Artur Fałek, dyrektor departamentu polityki lekowej i farmacji w resorcie zdrowia: "Takie zdarzenie nie powinno mieć miejsca. Jest to istotny problem urzędu" - mówi DZIENNIKOWI.
Choć Borkowski twierdzi, że o tym zdarzeniu poinformował resort zdrowia, to biuro prasowe resortu nie potwierdza istnienia tego pisma. Fałek z kolei przypomina sobie, że po incydencie z Pachockim urząd przeprowadził wewnętrzną kontrolę. Dyrektor utrzymuje jednak, że informacje o wydarzeniu Piecha dostał od pracowników ministerstwa. Sam Piecha pamięta to inaczej: "W ramach rutynowych spotkań z prezesem Borkowskim przyjąłem od niego informację na temat tej sprawy" - mówi polityk PiS.
Jak dowiedział się DZIENNIK, sprawa była na tyle poważna, że po jej ujawnieniu prezes Borkowski zaostrzył procedury kontaktów podległych mu urzędników z przedstawicielami firm farmaceutycznych. O tym, czy jakieś konsekwencje poniósł Pachocki, nic nie wiadomo. O zarzutach pod jego adresem nie chcą rozmawiać przedstawiciele Serviera. Firma nie odpowiedziała nam na żadne pytania.
Oburzenia zachowaniem Pachockiego nie kryje Andrzej Wyrzykowski, prezes firmy Lekam, której dokumentacja produktu została skopiowana. "Oficjalnie nikt nas o tym nie informował. Mówili nam o tym nieoficjalnie pracownicy urzędu. Servier mając naszą dokumentację, stara się znaleźć pretekst, by wykluczyć nas z rynku" - mówi DZIENNIKOWI.
Sprawa, którą opisujemy, miała miejsce ponad pół roku temu. Najwyraźniej nie obudziła czujności ministra Piechy, który wówczas nadzorował politykę lekową państwa. Na początku listopada DZIENNIK ujawnił wątpliwości wokół tworzonej przez Piechę listy leków refundowanych. Wątpliwości budziła właśnie działalność Serviera. Opisaliśmy tajemnicze okoliczności, w jakich lek iwabradyna znalazł się na liście. Stało się to kilka godzin po spotkaniu byłego wiceministra z Pachockim w gmachu ministerstwa.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!