Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Gosiewski zgubił ochronę

2007-12-03 | Ostatnia aktualizacja: 17:59 | Komentarze: 0 | skomentuj
"Fakt": Gosiewski 20 minut czekał na BOR

"Fakt": Gosiewski 20 minut czekał na BOR / Inne

Życie potrafi być niesprawiedliwe! Przekonał się o tym były wicepremier Przemysław Gosiewski. Nie chciał, by ochroniarze czekali na mrozie, gdy on będzie jadł sushi. Ci jednak nie mieli wyrzutów sumienia i porzucili swego szefa - ujawnia "Fakt".

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Gosiewski gościł w jednej z warszawskich restauracji serwujących surową rybę. "Nie chciałem robić zamieszania, wprowadzając do środka oficerów Biura Ochrony Rządu" - zdradził Faktowi przewodniczący klubu PiS. Pozwolił im jechać do Sejmu, by tam się mogli ogrzać.

Szybko się okazało, że dobry uczynek wicepremiera odwrócił się przeciwko niemu. Bo kiedy z pełnym żołądkiem wyszedł z baru i chciał wsiąść do nagrzanego samochodu, oficerów nie było. Dwadzieścia minut przestępował z nogi na nogę, wydzwaniając do funkcjonariuszy. Może prościej byłoby zrezygnować z ochrony BOR i zamówić taksówkę na własny koszt - zastanawia się "Fakt".

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «