Prezydent i premier nie pokłócą się o samolot
Lech Kaczyński poleciał wczoraj na Słowację z godzinnym opóźnieniem, bo musiał poczekać, aż rządowy samolot wróci z Katowic. Na Śląsk wybrał się nim z Gdańska premier Tusk - pisze DZIENNIK.
- Kto lata rządowym samolotem do Gdańska?
- Operacja: Tani lot premiera
- Politycy jeszcze długo będą latać złomem
- Tusk rezygnuje z rządowego samolotu
- Platforma zabierze prezydentowi pieniądze
- Premier podkradł samolot prezydentowi
- Zemsta fryzjera
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rządowy samolot z prezydentem na pokładzie miał wystartować o 9.40. Ale nie wystartował, bo wcześniej Donald Tusk udał się nim na Śląsk, by spotkać się z górnikami. Lot z szefem rządu przedłużył się na tyle, że rządowy Tu-154 nie zdążył na czas wrócić na warszawskie Okęcie. Lech Kaczyński i jego małżonka musieli czekać.
Prezydent nie był jednak zły. "Lech Kaczyński nie odebrał tego jako złośliwości. To są kwestie techniczne i proszę mi wierzyć, że o takie sprawy nie będziemy się kłócili" - komentował minister Michał Kamiński z Kancelarii Prezydenta. Dodał też, że prezydent życzy panu premierowi przyjemnych lotów "tutką". Nie obeszło się jednak bez drobnej złośliwości. "Lech Kaczyński wie, że nie ma rejsowych samolotów między Gdańskiem a Katowicami i dlatego premier musiał na Śląsk polecieć samolotem rządowym" - dodał Kamiński, nawiązując do wprowadzonego przez premiera Tuska zwyczaju, by w ramach wprowadzania programu tańszego państwa urzędnicy podróżowali samolotami rejsowymi.
Przy tej okazji po raz kolejny wrócił temat zakupu nowych samolotów na potrzeby rządu i prezydenta. Według Kamińskiego jest to konieczność. "Dzisiaj mamy sytuację, kiedy jeden samolot musi obsługiwać prezydenta i premiera. Z tego wynikają różne kłopoty" - mówił minister.
Podobnego zdania są internauci, którzy zastanawiają się, czy wkrótce do Kancelarii Prezydenta nie będą docierały listy z informacją od szefa rządu: "Leszku, biorę samolot. Nie wiem, o której wrócę. Miłego dnia, Donald" - pisze DZIENNIK.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!