Dorn: Marcinkiewicz jest kłamcą
Mocne słowa na politycznym blogu Ludwika Dorna. "Kazimierz Marcinkiewicz kłamie" - pisze w portalu Onet.pl były marszałek Sejmu i przekonuje, że nigdy nie spotkał się z Ryszardem Krauzem. To jego odpowiedź na wywiad, jakiego kilka dni temu były premier udzielił "Gazecie Wyborczej". Marcinkiewicz powiedział w nim m.in., że Dorn razem z nim i Jarosławem Kaczyńskim kilkakrotnie spotykali się z szefem firmy Prokom.
- Marcinkiewicz: PiS rządzą Bielan i Kamiński
- Dorn: Kaczyński zapłaci ogromną cenę, jeśli wyrzuci mnie z PiS
- Dorn: Łatwo się mnie nie pozbędziecie
- Marcinkiewicz największym mężem stanu
- Blogowa wojna Marcinkiewicza z Dornem
- PiS nie pozwolił Dornowi skrytykować Tuska
- Krauze może wracać, śledczy go nie zamkną
- Głodny Dorn snuje się po sklepie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Spór między Marcinkiewiczem a Dornem o spotkania z biznesmenem trwa już jakiś czas. "Teraz spotkania z Krauzem czy jego współpracownikami są równoznaczne z infamią. A szkoda, że Ludwik Dorn nie pamięta już, jak w 2005 roku wraz z Jarosławem Kaczyńskim i ze mną spotykał się z tym biznesmenem. I te spotkania go jakoś nie bulwersują" - mówił niedawno "Gazecie" Marcinkiewicz.
W ten sposób były premier odpowiadał na wcześniejsze zarzuty Dorna o zbyt bliskie kontakty z Ryszardem Krauzem i opóźnianie prac nad informatyzacją kraju. Marcinkiewicz tłumaczył, że to właśnie Dorn odpowiadał za informatyzowanie Polski i nic nie zrobił, a teraz próbuje zrzucić winę na innych.
"Ludwik Dorn miał wszelkie kompetencje, by informatyzować Polskę, a szczególnie administrację. Miał wielkie pole do popisu. Co było dalej? Wspomniany komitet powstał po moim odejściu z rządu i proszę sprawdzić, co udało im się zrobić. Nie ma żadnych efektów. Dziś Ludwik Dorn próbuje zatrzeć złe wrażenie, bo w tej dziedzinie nic nie zrobiono, i węszy rzekome związki moich współpracowników z Prokomem. To insynuacja. Draństwo niegodne Dorna" - mówił Marcinkiewicz.
Ludwik Dorn potrzebował aż pięciu dni, żeby przetrawić wypowiedzi byłego premiera. A jak już przetrawił, to odpowiedział - krótko, ale mocno.
"W wywiadzie udzielonym <Gazecie Wyborczej> 29 listopada bieżącego roku były premier Kazimierz Marcinkiewicz stwierdził, że w 2005 roku Jarosław Kaczyński, Kazimierz Marcinkiewicz i ja spotkaliśmy się wspólnie z biznesmenem Ryszardem Krauzem. Nigdy nie spotkałem się z Ryszardem Krauzem. Kazimierz Marcinkiewicz kłamie. Kazimierz Marcinkiewicz jest kłamcą" - napisał były marszałek sejmu w swoim blogu na portalu Onet.pl.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!