Prokuratura już nie chce zatrzymać Krauzego
Podejrzewany o utrudnianie śledztwa i składanie fałszywych zeznań Ryszard Krauze może spokojnie wracać do Polski. Na lotnisku nie zakują go w kajdanki agenci CBA. Pod nowymi rządami prokuratura już tydzień temu cofnęła nakaz zatrzymania biznesmena - dowiedział się DZIENNIK. Minister sprawiedliwości twierdzi, że z tą decyzją nic nie ma wspólnego, a o wszystkim dowiedział się od dziennikarzy DZIENNIKA. Więcej w jutrzejszym wydaniu DZIENNIKA.
- Ćwiąkalski: Jestem gotów oddać się do dyspozycji premiera
- Macierewicz nie ma dowodów na Krauzego
- Prałat Jankowski modli się za Krauzego
- Minister sprawiedliwości pomógł Dochnalowi
- Prokurator o Krauzem: To drobna sprawa
- Podarowali Krauzemu spokojne święta
- Girzyński: Sprawa Krauzego to pierwszy cud Tuska
- Minister sprawiedliwości spowiada się z Krauzego
- Aneks raportu o WSI mówi o Krauzem i Kulczyku
- Krauze szuka wsparcia u kardynała Dziwisza
- Imperium Krauzego - czy to początek końca?
- Krauze nie musi się bać aresztowania za granicą
- Krauze nie wróci do kraju, póki nie umorzą śledztwa
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Krauze, podejrzewany o udział w przecieku z tajnej akcji CBA przeciw Andrzejowi Lepperowi, może więc spokojnie wracać do kraju. I wróci jeszcze w tym roku.
"Mój klient za tydzień zdecyduje o tym, kiedy dokładnie pojawi się w Polsce. Ale będzie to prawdopodobnie jeszcze przed świętami. Nie ukrywam, że Ryszard Krauze czekał na taką decyzję prokuratury" - mówi dziennikowi.pl mecenas Krzysztof Bachmiński.
Minister Zbigniew Ćwiąkalski zapewnia, że nic nie wiedział o decyzji prokuratury cofającej nakaz zatrzymania Krauzego. "Dowiaduję się o tym od was" - powiedział DZIENNIKOWI.
Ale decyzja ta jest zgodna z jego ekspertyzą prawną, którą napisał zanim został ministrem sprawiedliwości. Wynikało z niej, że Krauze nie powinien być zatrzymywny, bo prokuratorskie zarzuty przeciw niemu są słabe.
Politycy PiS nie zostawiają na Ćwiąkalskim i PO suchej nitki.
"Platforma daje sygnał wpływowym: Nic wam się nie stanie, nawet jeśli popełnialiście przestępstwa” - mówi Aleksander Szczygło z PiS.
"Teraz najlepiej widać, po co Platforma wygrała wybory. W sferze picu na okrągło mówi się, że ktoś spalił Piterze samochód, bo twardo walczyła z korupcją. A w sferze realnej, pod rządami Platformy, po cichu zapadają decyzje korzystne dla Krauzego" - oburza się w rozmowie z DZIENNIKIEM Jacek Kurski z PiS.
Dlaczego prokuratura zmieniła zdanie i co zrobi w tej sprawie minister Ćwiąkalski - czytaj w jutrzejszym wydaniu DZIENNIKA.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!