"W PiS jest strach, który zabija partię"
Od tej chwili nikt nie może czuć się tu bezpieczny - to brzmi jak tekst z horroru, ale słowa te wyszły spod pióra polityków. Byli wiceprezesi PiS Kazimierz Ujazdowski, Paweł Zalewski i Ludwik Dorn napisali list do członków partii, w którym ostrzegają przed jednoosobowym przywództwem Jarosława Kaczyńskiego.
- PO: Za Dorna dziękujemy
- Będzie rozłam w PiS?
- Kaczyński: W PiS jest trudna sytuacja
- Kaczyński: Zalewski ma szansę na opamiętanie
- PiS nie pozwolił Dornowi skrytykować Tuska
- Zbuntowani prezesi PiS do oślej ławki
- Dorn: Kaczyński zapłaci ogromną cenę, jeśli wyrzuci mnie z PiS
- Dorn: Łatwo się mnie nie pozbędziecie
- Kaczyński zawiesił byłych wiceprezesów PiS
- Dorn: Konflikt w PiS wykreował Kaczyński
- Dorn chciał zostać szefem klubu PiS
- Zalewski: Są ludzie, którzy chcą się nas pozbyć
- Dwaj buntownicy wylecą z PiS, Dorn ocaleje?
- Ujazdowski pełen uznania dla Platformy
- Bunt w Prawie i Sprawiedliwości
- Bunt w szeregach PiS
- Blogowa wojna Marcinkiewicza z Dornem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do listu trzech liderów PiS dotarła jedna z komercyjnych stacji radiowych. Ujazdowski, Dorn i Zalewski postanowili na piśmie porozumieć się z członkami partii, którzy 8 grudnia zbiorą się na kongresie.
A to dlatego, że ich samych nikt tam nie zaprosił - od pewnego czasu są pokłóceni z szefem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Prezes zarzucił im, że dyskusję na temat wewnętrznych spraw partii przenoszą poza jej szeregi. A oni zarzucali mu z kolei, że nie pozwala w ogóle na rozmowę na temat tego, jak powinno wyglądać PiS. I jednoosobowo podejmuje decyzje o kształcie partii.
Jednak słowa, które padły w liście do członków PiS, to chyba najostrzejsza krytyka działań Jarosława Kaczyńskiego, jaka do tej pory wyszła z szeregów samej partii. Troje byłych wiceszefów Prawa i Sprawiedliwości mówi, że w partii panuje strach, który zabija ją od środka. Że jednoosobowe przywództwo Jarosława Kaczyńskiego doprowadzi do zepchnięcia PiS na margines polityczny. Że m.in. przez brak dyskusji w partii na stanowisko szefa MSWiA powołano Janusza Kaczmarka. A była to decyzja "brzemienna w skutkach" - przekonują byli wiceprezesi.
Na koniec proponują zmiany w statucie partii i - co chyba najważniejsze - wstrzymanie się od głosu, gdy głosowane będzie wotum zaufania dla prezesa Jarosława Kaczyńskiego.
Być może ich apel nie pozostanie bez odzewu. 19 delegatów z Dolnego Śląska domaga się, by Jarosław Kaczyński zaprosił na kongres Dorna, Ujazdowskiego i Zalewskiego. A to już wygląda na otwarty bunt. Nie wiadomo, co na to sam prezes partii. Do kongresu zostały jednak już tylko trzy dni.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!